Artykuł

lut 24 2013
0

3 sprawdzone sposoby na szybkie przesyłanie zdjęć znajomym i rodzinie.

Czasy kiedy fotografie rodzinne wysyłaliśmy pocztą, bądź też po przekazywaliśmy je osobiście, dawno już odeszły. Dziś zdjęcia dostępne są tu i teraz, a z pomocą Internetu może je obejrzeć każdy z dowolnej lokalizacji w dogodnej dla siebie chwili.

Skok cywilizacyjny wymusił zmianę podejścia do fotografii. Z jednej strony, cały proces się uprościł i upowszechnił, a z drugiej strony pojawiły się nowe zagrożenia. Jednym z nich jest oczywiście prywatność. Umieszczając zdjęcie w Internecie (np. na portalu społecznościowym) możemy w prosty sposób doprowadzić do sytuacji, w której fotografię zobaczą osoby postronne. Takie zdarzenie nie zawsze jest pożądane np. w sytuacji gdy fotki z imprezy zobaczy nasz obecny bądź też przyszły pracodawca;)

W tej kwestii nasuwa się więc proste pytanie:

Jak dystrybuować fotografie, by szybko i bezpiecznie mogły je podejrzeć wybrane przez nas osoby?

Odpowiedzi na to pytanie, postaram się znaleźć w dalszej części dzisiejszego wpisu:)

Przygotowywanie zdjęć w IrfanView

Zanim przedstawię trzy konkretne rozwiązania dotyczące przesyłania zdjęć, warto dowiedzieć się jak można jeszcze bardziej przyspieszyć cały proces.

Zdjecia które robimy, bardzo często wykonujemy aparatami z ogromną liczbą megapixeli w ogromnej rozdzielczości (w końcu jest to najważniejszy aspekt dobrego aparatu - prawda drodzy producenci?;) Takie podejście powoduje gigantyczny rozmiar zdjęć. Kilku-megabajtowy rozmiar znacząco również spowalnia ich wczytywanie, a rozdzielczość liczona w tysiącach pikseli i tak musi być przeskalowana do rozdzielczości ekranu naszego komputera bądź telewizora. Tak na dobrą sprawę taka duża rozdzielczość, ważna jest głównie przy drukowaniu fotografii, dlatego też do wirtualnej prezentacji możemy zmniejszyć długości boków, a także odrobinę jakość.

Obecnie większość urządzeń nie przekracza rozdzielczości Full HD, czyli 1920x1080 pikseli. Do takiego też rozmiaru możemy zmniejszyć nasze fotografie. Jeśli dodatkowo urwiemy kilka procent z jakości pliku JPEG (często naprawdę bardzo trudno zauważyć różnicę wizualną), to mamy gwarancję że kilku-megabajtowy obrazek, nie będzie ważyć więcej niż kilkaset kilo po naszej akcji.

Przetwarzanie wsadowe

W przypadku kiedy nasza kolekcja fotografii liczy sztuk kilka, zwykle można to szybko i prosto zrobić zmieniając właściwości każdego zdjęcia pojedynczo. Dla kilkunastu i więcej fotografii opłaca się już wykorzystać opcję przetwarzanie wsadowe dostępną w wielu popularnych aplikacjach graficznych, m.in. w wykorzystywanym w tym wpisie IrfanView (spolszczenie do aplikacji).

Funkcję tą znajdziecie w menu Plik, bądź stosując skrót klawiszowy B.

Na ekranie przetwarzania wsadowego, musimy dodać pliki źródłowe - mogą one pochodzić z różnych lokalizacji.

W kolejnym kroku, musimy określić sposób działania modułu:

  • Wsadowa konwersja - zmiana formatu z ewentualną zmianą właściwości
  • Wsadowa zmiana nazw - zmiana nazwy pliku według określonej maski
  • Wsadowa konwersja - ze zmianą nazw plików wynik. - zmiana formatu + ewentualna zmiana jego właściwości + zmiana nazwy pliku

Nas głównie będzie interesować pierwsza i trzecia opcja. Jeśli format wyjściowy jest inny niż JPG, to wybieramy go z listy, a następnie klikamy na przycisk Opcje.

W nowo otwartym oknie, możemy m.in. zmniejszyć jakość obrazu JPEG. Jeśli zmniejszymy ją o kilka-kilkanaście procent, to tak jak napisałem wcześniej - prawdopodobnie nie zauważymy różnicy. Osobiście z reguły dla tego typu fotografii ustawiam jakość w rejonie 90%, co w wymierny sposób wpływa na wielkość samego obrazka. Zmieniamy interesujące nas opcje i zamykamy okienko przyciskiem OK.

Wcześniej wspominałem również o tym, że będziemy chcieli zmniejszyć rozmiar. Osobiście dla testowej operacji dodałem obrazy o rozdzielczości 3264x2448. Jest to zdecydowanie więcej niż format FULL HD, dlatego też zmniejszę moje obrazki. W tym celu wykorzystamy Opcje zaawansowane.

W nowo otwartym oknie zadbamy o ustawienia związane ze zmianą rozmiaru. Najbezpieczniej będzie się tu powołać na wariant, który definiuje wymiar nowego zdjęcia, jako procent obecnego. Taka opcja pozwala również na prawidłową zmianę rozdzielczości fotografii robionych w pionie. Ja zastosowałem wartość 60% szerokości i wysokości. Po ustawieniu opcji zaawansowanych, naciskamy przycisk OK by zatwierdzić.

Warto jeszcze również ustawić katalog docelowy. Możemy również wykorzystać obecny folder - w takim przypadku nadpiszemy istniejące fotografie.

Po ustawieniu wszystkich opcji, przycisk Start uruchomi operację.

W moim przypadku 50 fotografii zmniejszyło swój rozmiar ze 100 megabajtów do niecałych 30, co wydaje mi się być rezultatem co najmniej satysfakcjonującym;)

Szybsze wysyłanie maili dzięki wieloczęściowym archiwom

Jeśli wciąż macie zaufanie do starej i sprawdzonej poczty elektronicznej, to warto się dowiedzieć jak uprościć wysyłanie korespondencji za jej pomocą. Jeśli przesyłacie większe obrazy, filmy, lub po prostu wysyłanych elementów jest dużo, to warto je skompresować do archiwum wieloczęściowego.

Takie archiwum może przynieść oczywiście zmniejszenie rozmiaru dla kiepsko skompresowanych materiałów, ale przede wszystkim spowoduje zmniejszenie liczby plików i sprawne ich podzielenie, dzięki czemu będziemy mogli wykorzystać maksymalnie wielkość załączników dodawanych do poczty.

W tym celu pomocny będzie program 7-zip dostępny zarówno w wersji 32 i 64 bitowej. 7-zip dodaje się do menu kontekstowego, dzięki czemu możemy go wywołać na dowolnym pliku - folderze.

Wyszukajcie w eksploratorze Windows katalog z interesującymi Was zdjęciami, a następnie z menu kontekstowego wybierzcie 7-Zip, a następnie Dodaj do archiwum. Na ekranie pojawi się nowe okno:

Zasadniczo musimy zrobić tutaj kilka rzeczy:

  • Wybrać nazwę archiwum - domyślnie pochodzić będzie ona od nazwy kompresowanego zasobu
  • Wybrać format archiwum - domyślny 7z jest bardzo skuteczny, ale można wybrać bardziej popularny zip
  • Określić rozmiar woluminu w bajtach - wielkości 25000000 oznacza 25MB, natomiast 20000000 oznacza 20MB. Polecam wybór jednej z tych dwóch wartości - większość popularnych dostawców poczty poradzi sobie z nimi
  • Opcjonalnie możemy podać również hasło, dzięki czemu zabezpieczymy dostęp do naszych fotografii

Zależnie od wybranej opcji formatu archiwum, warto zwrócić uwagę na rozszerzenie widoczne przy nazwie pliku. Powinno to być albo 7z, albo zip. Po wybraniu wszystkich opcji, przycisk Ok uruchomi operację. W zależności od źródłowych danych, operacja wygeneruje jedno lub więcej plików archiwów. Przy rozpakowywaniu należy zacząć od pliku z rozszerzeniem 7z, bądź od 001 w przypadku wieloczęściowego archiwum.

Z głową w chmurach - udostępniamy zdjęcia w Dropboxie

Jeśli nie przeszkadzają Wam usługi Cloud Computing, to osobiście polecam wykorzystanie jakiegoś popularnego dysku internetowego np. omawianego przeze mnie wcześniej Dropboxa.

Dropbox integruje się z powłoką systemu, a jego zasoby trafiają do określonej lokalizacji na dysku. Możemy więc przenieść tam również katalog z naszymi fotografiami i udostępnić go dalej wybranym osobom;-) Jak to zrobić? Bardzo prosto!

Po instalacji i konfiguracji aplikacji, wystarczy skopiować katalog z obrazami do przestrzeni Dropboxa. Następnie korzystając z menu kontekstowego musimy wybrać opcje przeznaczone dla Dropboxa i kolejno Share link.

Zostaniemy przekierowani do przeglądarki internetowej, gdzie widoczna będzie zawartość udostępnianego przez nas folderu. Za pomocą okna dialogowego widocznego na ekranie, będziemy mogli udostępnić adres do zasobu:

  • Wybranym kontaktom znajdującym się w naszej skrzynce pocztowej (możliwe jest pobranie adresów z Gmaila, Yahoo! oraz Facebooka)
  • Na tablicy na Facebooku
  • Na twitterze

Osoby które otrzymają link do naszego udostępnionego katalogu, nie muszą posiadać konta na Dropboxie. Przy przeglądaniu będą one mogły:

  • Obejrzeć galerię za pomocą Dropboxa
  • Pobrać wszystkie obrazy w postaci archiwum ZIP
  • Dodać katalog do swojego Dropboxa

Trzeba przyznać, że całe rozwiązanie jest naprawdę bardzo elastyczne i nie wymaga od naszych znajomych posiadania konta w usłudze, a ponadto umożliwia swobodne kontrolowanie dostępu do zasobu wybranym przez nas osobom.

Picasa/Google+ - społecznościowe udostępnianie

Ostatnim rozwiązaniem które chciałbym zaprezentować, jest możliwość udostępniania galerii za pomocą Google+, który wchłonął wiele funkcjonalności zaprojektowanych wcześniej na potrzeby Picasy. Swego czasu było to bardzo popularne rozwiązanie w pewnych kręgach i do dziś ma swoich fanów.

Funkcjonalności związane z fotografiami, zostały zawarte w sekcji Zdjęcia. Znajdziemy tutaj wszystkie utworzone przez nas albumy oraz fotografie z urządzeń mobilnych, jeśli tylko włączyliśmy wcześniej funkcję autoprzesyłania (swoją drogą dostępna jest ona również w Dropboxie).

Po wybraniu określonego albumu, możemy go udostępnić wybranym kontaktom oraz kręgom z Google+. Nie zabrakło jednak na szczęście opcji znanych z Picasy, które zostały ukryte pod przyciskiem Więcej. Nas najbardziej interesują opcje Pobierz album oraz Udostępnij album przez link.

W przypadku pierwszej opcji zostanie wygenerowany link, który będziemy mogli przekazać wybranym przez nas osobom. Podgląd albumu przez link, nie wymaga zalogowania się w tym serwisie, czyli działa to w sposób podobny jak w przypadku Dropboxa.

Opcja Pobierz album spowoduje pobranie obrazów skompresowanych do archiwum ZIP.

Przedstawione wyżej sposoby to oczywiście kropla w morzu możliwości jakie oferuje obecny Internet. Choć powyższe możliwości wydają się być pewnie dla wielu z Was prozaiczne, mam nadzieję, że komuś się jednak przydadzą;)

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus