Artykuł

play.google.com play.google.com
kwi 22 2013
0

Aplikacja tygodnia: Moon+ Reader

Kiedy kupiłem mojego pierwszego kundelka w czerwcu 2011 roku, to w tym czasie czytniki były w Polsce towarem mocno niszowym. Ze świecą można było szukać osób czytających książki w ten sposób w komunikacji publicznej. Dziś sytuacja wygląda diametralnie inaczej. Jako codzienny użytkownik kolei, każdego dnia spotykam przynajmniej kilka osób wyposażonych w czytniki ebooków (swoją drogą przeważnie jest to Kindle), a dynamiczny wzrost rynku, chyba najlepiej widać po prężnie rozwijających się księgarniach oferujących elektroniczne książki.

Elektroniczne czytniki łatwo jest zobaczyć, ale warto również odnotować fakt, że e-czytelnictwo jest w coraz większym stopniu również domeną naszych przenośnych smart urządzeń. Rynek smartfonów nawet w naszym kraju jest dziś właściwie przeogromny, a praktycznie na każdym z takich urządzeń można zainstalować odpowiednie oprogramowanie do obsługi ebooków.

Również na tym polu można zaobserwować sporą walkę, a jednym z jej liderów jest niewątpliwie tytułowy Moon+ Reader, którego dziś z chęcią Wam przedstawię:-)

Opis

Już od jakiegoś czasu miałem zamiar opisać jakiś dobry czytników ebooków na Androida i w końcu dziś nadszedł ten dzień;-) Od dłuższego czasu znałem już bardzo popularną wśród użytkowników aplikację Aldiko, ale gdy tylko spojrzałem do sklepu, to przeraziła mnie fala negatywnych opinii na temat tego produktu, które program zyskał w ostatnim czasie. Ewidentnie coś w tym przypadku się popsuło...

Poszukałem więc alternatyw i w ten sposób na trafiłem na bardzo solidną produkcję, czyli tytułowego Moon+ Readera.

Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że pozytywnym elementem aplikacji jest jej interfejs. Utrzymany w ciemno-szarych barwach, jest wbrew pozorom czytelny i przejrzysty. Na głównym ekranie zgromadzono odnośniki do czterech głównych modułów. Opcja Statystyki nie działa w darmowej wersji.

Opcja Pliki lokalne umożliwia ręczny wybór książki. Aplikacja jest oczywiście w stanie automatycznie zeskanować wybraną lokalizację i dodać wszystkie znalezione pozycje do półki. Tych może być całkiem sporo, ponieważ lista obsługiwanych przez programów formatów jest całkiem imponująca:

epub, mobi, chm, cbr, cbz, umd, fb2, txt, html, rar, zip i OPDS

Szczególnie ten ostatni zasługuje na kilka słów wyjaśnienia. OPDS nie jest do końca formatem, ale bardziej swego rodzaju sieciowym katalogiem, który możemy podpiąć do aplikacji i uzyskać tym samym dostęp do ebooków z wybranego źródła. W Polsce OPDS posiada np. księgarnia Legimi.

Skoro już umówiłem różne funkcjonalności i dodatkowe możliwości, to najwyższa pora przyjrzeć się bliżej kluczowej sekcji aplikacji, czyli funkcji Moja półka. Podejrzewam, że to właśnie w tym obszarze będziecie poruszać się najczęściej. Na półce znajdziecie wszystkie książki, które aplikacja znajdzie na Waszym Androidzie. Można je przeglądać właśnie w postaci kolejnych regałów, bądź też w postaci kafelków. Warto przy okazji nadmienić, że w tym miejscu pojawił się u mnie mały błąd - w polskich tytułach pojawiają się krzaki. Jest to o tyle dziwne, że sam program jest po polsku i nigdzie indziej (również oczywiście podczas czytania) taki problem się więcej nie objawił.

Wróćmy jednak do właściwego opisu, ponieważ muszę opisać jak wygląda sam proces czytania. Przy pierwszym otwarciu dowolnej książki, będziemy mogli wybrać w pewnym sensie sposób obsługi aplikacji podczas czytania. Brzmi to troche tajemniczo, ale chodzi o jakby to nazwać strefy dotykania, czyli miejsca na ekranie, po których dotknięciu wyzwolona zostanie jedna z akcji:

  • Wyświetlenie poprzedniej strony
  • Wyświetlenie listy opcji
  • Wyświetlenie następnej strony

Aplikacja posiada kilka takich schematów, więc każdy z pewnością znajdzie dla siebie ulubiony zestaw.

Trzeba oddać autorom, że lista opcji dostępnych podczas czytania jest naprawę spora. Znajdziemy tutaj tak standardowe już elementy jak:

  • Tryb dzień/noc
  • Zmiana wielkości czcionki, odstępów, akapitów
  • Ustawić obraz tła oraz czcionkę
  • itd.

A także wiele innych ciekawych funkcji dodatkowych.

W dowolnym momencie możemy również wyświetlić listę rozdziałów książki, by przeskoczyć do dowolnej pozycji.

Na zakończenie ekran ustawień samej aplikacji. W tym przypadku możemy wyzwolić kilka z akcji, które są dostępne w różnych częściach programu. Możemy np. ponownie zaimportować książki, czy zmienić język aplikacji. Użytkownicy wersji PRO znajdują tutaj dodatkowe opcje, z czego najciekawszą wydaje się integracja z Dropboxem.

Podsumowanie

Moon+ Reader to niewątpliwie naprawdę solidna pozycja, która zasłużenie zbiera szereg pozytywnych recenzji w sklepie Google Play. Program posiada kilka mocnych stron, do których z pewnością zaliczyłbym przyjemny i czytelny interfejs, polski język oraz mnogość opcji.

W wersji darmowej razić mogą reklamy, które jednak łatwo można wyłączyć przechodząc w tryb offline. Na szczęście nie pojawiają się one podczas samej lektury (tu sprawa wygląda identycznie jak w przypadku Kindle Special Offers), dlatego też jeśli nie kupujecie wersji Premium, to możecie w ten sposób dać zarobić twórcom;-) Oprócz tego program ma kilka drobnych uchybień, które jednak w całościowym rozrachunku nie psują komfortu pracy z czytnikiem.

W związku powyższym moja rekomendacja może być jedna - zdecydowanie polecam! A osoby, które czytają powyżej pół godziny dziennie, zachęcam do zakupu jakiegoś fajnego czytnika - naprawdę potrafi zrobić różnicę.

Informacje zbiorcze

  • Cena: darmowy, dostępna wersja Premium
  • Język polski: Tak
  • Wymagania systemowe: Android 2.2 lub nowszy
  • Google Play: Moon+ Reader
  • Konfiguracja testowa: HTC One S - Android 4.1.1

Jeśli podobał Ci się ten wpis, być może zainteresują Cię inne wpisy z serii aplikacja tygodnia oraz wpisy z cyklu Ciekawe i użyteczne aplikacje na Androida oznaczone tagiem CiU.

Data ostatniej modyfikacji: 30.05.2013, 16:14.

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus