Artykuł

sxc.hu sxc.hu
wrz 23 2013
0

Aplikacja tygodnia: Quickoffice

Quickoffice to pakiet biurowy, który na Androidowym rynku funkcjonuje już od dosyć dawna. Produkt był na tyle godny uwagi, że przykuł uwagę tego największego w świecie zielonego robota, czyli wielkiego Pana G. W zeszłym roku doszło więc do efektownego przejęcia.

Na efekty pracy giganta z Mountain View, musieliśmy czekać aż do ubiegłego tygodnia, kiedy to została wydana nowa, odświeżona wersja tego całkiem dobrze funkcjonującego pakietu. Wraz z Google przyszła nowa polityka, a ta głosi - oddajmy ludowi pakiet biurowy za darmo. Pytanie tylko, czy sprosta on dość mocno rozwiniętej konkurencji?

Opis

Trzeba przyznać, że oferta pakietów biurowych na Androida jest całkiem bogata. Oprócz tytułowego Quickoffice mamy tu bowiem jeszcze całkiem udany Kingsoft Office, OfficeSuite oraz oczywiście Office Mobile, który ze względu na konieczność posiadania subskrypcji Office 365, ma dość ograniczony zasięg. Moim osobistym faworytem jest OfficeSuite, którego to w wersji PRO zakupiłem podczas jednej z licznych marketowych promocji. Jak w tej stawce prezentuje się odświeżony Quickoffice?

Trzeba przyznać, że całkiem dobrze. Już przy pierwszym uruchomieniu widać, że kluczowy nacisk w tym przypadku położono na integrację z dyskiem Google. Wydaje się to być całkiem logiczne, w końcu np. konkurencyjny Microsoft Office brata się ze Skydrivem. To że nacisk położono na chmurę, nie oznacza oczywiście że zapomniano o plikach lokalnych. Quickoffice również z ich odczytem i zapisem radzi sobie bezproblemowo.

W kontekście samych możliwości pakietu, mamy trzy zasadnicze edytory. Przekładając na niepisany standard jakim jest Microsoft Office, będą to kolejno odpowiedniki:

  • Worda
  • Excela
  • Powerpointa

Każdy z nich oferuje podstawowe możliwości związane z formatowaniem tekstu, a także kilka funkcji charakterystycznych dla wybranego w danym przypadku typu danych. Liczba dostępnych funkcjonalności trochę jednak rozczarowuje. Porównując edytor tekstu, z Windowsowym klientem Evernote, trudno nie odnieść wrażenia, że ten drugi będący z założenia prostym programem do obsługi notatek, oferuje więcej funkcji edycyjnych. Jasne zdaję sobie sprawę że porównuje różne platformy, ale w tym przypadku chodziło bardziej o kontrast w zakresie dostarczonych funkcjonalności.

Podobnie sprawy wyglądają w arkuszu kalkulacyjnym oraz w aplikacji do prezentacji. Czy to oznacza, że pakiet jest słaby? Co to to nie, można w nim wykonać wszystkie podstawowe operacje, które z pewnością wiele osób realizuje w dużym Office płacąc za to grube pieniądze, nie mniej jednak parę rzeczy warto byłoby jeszcze dodać. Trzymajmy kciuki za autorów, by Ci rozbudowywali pakiet o nowe funkcje.

Bonusowo dostępny jest również edytor PDF.

Podsumowanie

Odświeżony Quickoffice jest naprawdę przyzwoitą aplikacją, jednak nie jest to pakiet kiler, który może pogonić dobrze zakorzenioną na rynku konkurencję. Z programu z pewnością mogą być zadowoleni użytkownicy dysku Google, gdyż ten jest w tym przypadku mocno zakorzeniony. Z drugiej jednak strony, hołubiony przeze mnie OfficeSuite wspiera aż pięć różnych chmur i mimo wszystko posiada chyba więcej funkcjonalności.

Wybór w tym przypadku pozostawiam jednak każdemu z osobna. Jeśli korzystasz już z jakiegoś pakietu biurowego i nie jesteś z niego do końca zadowolony, spróbuj Quickoffice, w przeciwnym przypadku, możesz nie wiele zyskać porzucając swoją dotychczasową aplikację.

Mimo wszystko produkt jest solidny, więc polecam.

Informacje zbiorcze

  • Wymagania: Android 2.2 lub nowszy
  • Testowano na: HTC One S - Android 4.1.1
  • Język polski: Nie
  • Cena: darmowy
  • Google Play: Quickoffice
  • Rekomendacja:

**/***

Szukasz ciekawych i przydatnych aplikacji na Androida? Sprawdź inne posty z kategorii aplikacja tygodnia.

Znasz dobrą aplikację mobilną? Daj mi o niej znać!

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus