Artykuł

sxc.hu sxc.hu
kwi 02 2013
0

Czy bloger może zarabiać?

Zacząłem ostatnio czytać książkę Bloger autorstwa dobrze znanego w blogosferze Kominka i niniejsza lektura skłoniła mnie do pewnych refleksji. W książce tej autor stara się nas przekonać, że blogowanie może być w pewnym sensie sposobem na życie. Ciężko się w sumie z tym aspektem nie zgodzić, ponieważ patrząc na duże zagraniczne blogi oraz nawet na kilka polskich można dostrzec, że taka formuła coraz lepiej się sprawdza nawet w naszym pięknym nadwiślańskim kraju.

Żeby jednak prowadzić bloga na serio, trzeba temu poświęcić sporą część swojego życia. Dla wielu osób oznacza to porzucenie dotychczas wykonywanego zajęcia i szaleńczy skok na chwiejne wody blogowego oceanu.

I tu zaczyna pojawiać się problem, bo my jako Polacy nie bardzo lubimy płacić za cokolwiek (choć i tak raczej większość blogów posiada nieodpłatny dostęp do treści) i strasznie denerwują nas nawet proste reklamy, nie wspominając już o jakichkolwiek wpisach sponsorowanych.

Czy zatem bloger nie może być wynagrodzony za dobrze wykonaną robotę?

Dlaczego zacząłem blogować?

Zanim odpowiem na kluczowe pytanie z tytułu oraz ze wstępu, postaram się Wam pokrótce przybliżyć moje motywy, które popchnęły mnie w kierunku blogosfery.

Lubię pisać no i lubię IT więc szybko powiązałem oba tematy tworząc własną stronę, którą na początku bardziej nazywałem vortalem aniżeli blogiem. Zanim Alt Control Delete wystartował na dobre w 2008 roku na obecnej domenie, miał kilka swoich wcieleń, a cały ten temat ciągnie się już znacznie dłużej. Przedtem wyglądało to jednak na tyle amatorsko, że aż zal wspominać.

Blog był również od zawsze dla mnie pewnego rodzaju poligonem doświadczalnym. W tym aspekcie bardzo odróżniam się od większości blogosfery, ponieważ Alt Control Delete nie stoi ani na Wordpressie, ani na żadnej innej Joomli, Joggerze, Tumblrze, Blogspocie itd. W tym przypadku cały engine bloga oraz layout to moje autorskie rozwiązania, z których jestem całkiem zadowolony. Tutaj uchylę rąbka tajemnicy, że w najbliższym czasie, można spodziewać się pewnych zmian w tym temacie;-)

Ile czasu wymaga blogowanie?

Blogowanie to nie jest wbrew pozorom robota, którą można obrobić w 5 minut, ale wymaga czasu - przy założeniu że nie opisujesz swoich przeżyć z toalety, ale piszesz o czymś konkretniejszym. W moim przypadku na napisanie wpisu schodzą przynajmniej 2 godziny. Tyle potrzeba na przeciętną aplikację tygodnia. W przypadku wpisów technicznych (a tych jest tu raczej sporo), wartość ta wzrasta kilkukrotnie do przynajmniej 3-4 godzin. Patrząc na teksty na blogu można jednak zauważyć, że preferuje raczej dłuższe teksty.

Zakładając, że na tydzień staram się napisać przynajmniej dwa teksty, do których trzeba poszukać materiałów, a ogólnie muszę jeszcze obsłużyć komentarze itp. to szybko można się przekonać, że nawet na blogu prowadzonym po godzinach pracy, trochę tych godzin wychodzi. W moim przypadku jest to przeciętnie jakieś 8 godzin tygodniowo, czyli jakaś 1/5 dodatkowego etatu ;-)

Jakie są przychody?

Przez pierwszych kilka lat blog nie zarabiał nic, więc na coroczną opłatę za serwer musiałem wykładać fundusze z własnej kieszeni. Nie były to duże kwoty, ale jednak.

Jakieś dwa lata temu dostrzegłem w blogu pewien potencjał. Zainteresowałem się tematem płatnych linków z Prolinku oraz współpracą z dobrze Wam już znanym Helionem. W obu przypadkach poszło całkiem przyzwoicie. Prolink generował stały miesięczny dochód - skromny bo skromny ale był, natomiast Helion dawał okazjonalne przychody. W tym drugim przypadku ostatnio pojawiły się także bonusy w postaci książek do zrecenzowania, oraz kilku egzemplarzy na konkursy dla Was.

Powyższe dochody były jednak raczej skromne. Niech za pewien ich wyznacznik będzie fakt, że miesięcznie stanowiły gdzieś mniej więcej 1/30 mojego wynagrodzenia za umowę o pracę, a jako programista z 5 letnim stażem, wcale nie zarabiam jakoś szaleńczo dużo.

Oczywiście od dodatkowych dochodów trzeba także odprowadzić podatek;-)

Czy bloger może zarabiać?

Ponieważ z grubsza opisałem Wam studium przypadku, dochodzimy do sedna tematu - czy bloger może zarabiać, a jeśli tak to ile? Temat ten chyba od zawsze dzielił opinie w blogosferze i różnie się o nim mówi. Wszystko w gruncie rzeczy zależy oczywiście od punktu siedzenia.

W moim przypadku nie jest to priorytet, ponieważ mam pracę na etacie, a blogowanie traktuje bardziej jako hobby. Z drugiej jednak strony poświęcam temu zajęciu sporo czasu, który mógłbym np. spożytkować na freelancerkę - dlatego też każdy extra grosz jest mile widziany.

Alt Control Delete nie ma też klasycznej blogowej formuły, w której przeważają teksty prezentujące określone opinie. Na blogu staram się prezentować raczej teksty praktyczne, które przeciętnie żyją znacznie dłużej niż wpis na dowolnym opiniotwórczym blogu. Dla przykładu wpis z 7 marca 2012 roku poświęcony DLNA do dnia dzisiejszego generuje ponad setkę odsłon dziennie! W sumie ma ich już ponad 65 tys.

Jak pewnie zauważyliście, ostatnio próbuję eksperymentować z reklamami. Pojawił się m.in. Adsense od Google. Generalnie jednak staram się by reklamy nie były uciążliwe oraz przede wszystkim dopasowane tematycznie do tematyki bloga. Obecnie nie ma żadnych reklam w treści tekstu, reklam display'owych oraz popupów. Mogę Wam obiecać, że nigdy nie będzie moim celem odciąganie Was od właściwego elementu, czyli konkretnego tekstu.

Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się zniesmaczony/urażony/zbulwersowany faktem wystąpienia reklam, które umówmy się, są już standardem w blogosferze. Mam również nadzieję, że nie są one straszne w przypadku tego bloga, z doświadczenia wiem, że nawet bez Adblocka można oglądać Alt Control Delete całkiem komfortowo - polecam sprawdzić;-)

Złe praktyki

Niestety z reklamami bardzo jest łatwo przesadzić, wystarczy wejść choćby na jeden z dużych portali (np. Gazeta.pl), by przekonać się jak złe są reklamy displayowe, reklamy na warstwie oraz wszelakie popupy - moje ulubione to te z uciekającym krzyżykiem ;-)

Złą praktyką jest również tworzenie wpisów sponsorowanych, bez jakiejkolwiek wzmianki o tym. Czegoś takiego na Alt Control Delete też nie spotkacie. Dotychczas na blogu pojawił się jeden wpis, za który otrzymałem extra gotówkę i wydaje mi się, że był dostatecznie oznaczony ;-)

Nieokrzesani internauci

Na koniec troszkę o Was moi drodzy Internauci;-) Może temat nie do końca dotyczy czytelników tego bloga, ale przy okazji wątków poświęconych zarabianiu oraz dostępie do treści, chciałbym nadmienić jeden poważny problem społeczny - domaganie się wszystkiego za darmo i natychmiast. Nie będę tu poruszał tematu piractwa, bo to temat rzeka, ale opiszę tu całkiem inny przypadek.

Większość z Was pewnie całkiem dobrze kojarzy grupę Hatak zajmującą się tworzeniem napisów do filmów oraz seriali. Wykonują oni naprawdę kawał świetnej roboty i robią to całkowicie za darmo. Nad każdym jednym odcinkiem serialu pochyla się z reguły kilka osób. Tłumaczenie dla nich to nie jest 40 minut, czyli tyle ile trwa serial, ale dobrych kilka godzin. W końcu trzeba obejrzeć odcinek, żeby zrozumieć szerszy kontekst określonych sytuacji. Następnie trzeba wyłapać miejsca, w których padają wypowiedzi no i przede wszystkim trzeba dopasować tłumaczenie, jednym słowem wielogodzinna katorga.

Warto również dodać, że tłumacze nie pobierają za to żadnego wynagrodzenia, czyli oznacza to że robią to w swoim czasie wolnym. A są to normalni ludzie jak każdy z nas, którzy mają swoją pracę/szkołę, rodzinę oraz przyjaciół i jeszcze znajdują czas na tłumaczenie. Dlatego naprawdę nie mogę zrozumieć wylewania żali (często bardzo agresywnych żali), jakie można znaleźć na ich stronie na Facebooku.

Dla mnie osobiście odwalają kawał świetnej roboty i chwała im za to.

Wasze zdanie?

Na koniec chciałbym poznać Wasze zdanie. Czy uważacie, że blogerzy powinni wyginąć, albo mieć normalną pracę i pisać hobbystycznie po godzinach? Czy reklamy powinny być zakazane (oczywiście mówię o reklamach w dobrym guście - patrz punkt złe praktyki)? Czy negujecie reklamy na blogach?

Przy odpowiedzi na powyższe pytania, pomyślcie tylko co tak naprawdę przynosi kapitał do sieci i wpływa na jej rozwój i czy obecne rozwiązanie jest złe. Powoli zaczyna się wykształcać nowa alternatywa - płatny dostęp do treści, tylko pytanie czy to jest to czego właśnie chcecie ;-)?

Data ostatniej modyfikacji: 04.06.2013, 13:49.

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus