Artykuł

git-scm.com git-scm.com
lip 19 2013
0

Git. Rozproszony system kontroli wersji - recenzja książki

System kontroli wersji to rzecz nieopisanie ważna dla programistów i to nie tylko tych, którzy pracują w zespołach. Z zawodowym programowaniem mam styczność już od blisko 6 lat i zawsze za każdym kolejnym stosem kodu pojawiało się właśnie rozwiązanie tego typu. W moim przypadku zawsze był to SVN...

Dziś SVN coraz częściej ulega jednak swojemu konkurentowi, czyli tytułowemu Gitowi. W pewnym sensie jest to swoisty fenomen, ponieważ jest to rozwiązanie stosunkowo świeże (Git powstał w 2005 roku), a patrząc na dzisiejszą sieć, można powiedzieć że:

Git wygrał Internet

Wystarczy spojrzeć w jaki sposób przechowywane są popularne w sieci projekty (np. jQuery, czy jądro Linuxa), by przekonać się jak wielkiego znaczenia nabrał na przestrzeni kilku ostatnich lat Git. Mam nadzieję, że przynajmniej wstępnie zainteresowałem Was tym rozwiązaniem. Jeśli tak to mam szczerzą ochotę zachęcić Was również do tytułowej książki, naszego dobrze znanego rodzimego autora Włodzimierza Gajdy.

Dla kogo jest ta książka?

W książce zabrakło rozdziału o podobnym tytule (autor od razu przechodzi do konkretów, co w pewnym sensie jest pozytywne), ale wystarczy przejrzeć kilka początkowych rozdziałów, spis treści, czy opinie w sieci, by przekonać się że jest to pozycja raczej stricte dla początkujących.

W tym przypadku nie jest wymagana jakakolwiek znajomość programowania, w końcu systemy kontroli wersji można wykorzystać do dowolnych celów (nie da się oczywiście ukryć, że przeważnie stosuje się je w programowaniu).

Zawartość

Tak jak wspomniałem wcześniej, książka zaczyna się mocnym uderzeniem i oprócz podziękowań nie znajdziecie tutaj żadnych zbędnych opisowych podrozdziałów. W ten sposób zagospodarowano ponad 300 stron, co przekłada się na 5 kluczowych części podzielonych na 32 rozdziały i dwa dodatki.

Struktura większości podrozdziałów jest dosyć podobna - trochę teorii + polecenia + ćwiczenia. Taka forma sprawdza się całkiem dobrze, ponieważ zawsze mamy okazję przetestować w praktyce nowo poznany materiał.

W niektórych rozdziałach zawarto również diagramy oraz ilustracje. Bywa to szczególnie przydatne w miejscach, w których mówi się o operacjach na gałęziach (z ang. branch).

Bardzo fajnym pomysłem jest również zestawienie Co powinieneś umieć po n-tej części, które znajdziecie zawsze po skończeniu określonego bloku rozdziałów. W praktyce znajdziecie tutaj wszystkie polecenia użyte w określonej sekcji wraz z krótkim opisem - naprawdę świetna rzecz!

Na koniec warto również wspomnieć o nazewnictwie. Autor trzyma się polskich tłumaczeń, czyli zamiast branch, znajdziecie w tekście słowo gałąź. Na szczęście przy poznaniu nowego słowa kluczowego dostajemy krótkie wprowadzenie, gdzie z reguły znajduje się oryginalne nazewnictwo. Oryginalne nazwy pojawiają się również oczywiście w samych komendach.

Podsumowanie

Git. Rozproszony system kontroli wersji to naprawdę solidna pozycja, aczkolwiek przeznaczona raczej dla początkujących użytkowników. Na ponad 300 stronach zawarto wszystkie kluczowe polecenia, które wystarczą do codziennej pracy z narzędziem. Książka pisana jest naprawdę prostym językiem i nie wymaga od nas zasadniczo żadnej większej wiedzy (oczywiście odrobina rozgarnięcia technicznego nie zaszkodzi). Osoby średnio-zaawansowane w temacie, mogą również wykorzystać tą pozycję jako swego rodzaju kompendium (zachęcam do zapoznania się z przykładowym fragmentem oraz spisem treści książki), do którego można wrócić w dowolnym momencie i poszukać interesującej kwestii.

Link do książki: Git. Rozproszony system kontroli wersji.

Spis treści + bezpłatny fragment książki: Git. Rozproszony system kontroli wersji.

Partnerem cyklu jest grupa wydawnicza Helion.

Data ostatniej modyfikacji: 10.02.2014, 20:20.

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus