Artykuł

... ...
lip 15 2013
0

HTC - odradzam, Android - powoli już też

Gdy w zeszłym roku w październiku szukałem nowego smartfona, to wydawało mi się, że HTC One S z Androidem na pokładzie to w tamtym momencie najlepszy możliwy wybór zważywszy na moje potrzeby oraz współczynnik cena/jakość. Dziś wcale nie jestem przekonany i by najmniej nie chodzi tu tylko o sam smartfon, ale powoli także i o system...

Czym zawiodło mnie HTC?

Pisząc poprzedni tekst w październiku, wspominałem o tym dlaczego chce wziąć właśnie ten konkretny model oraz co mi się w nim w tamtym momencie nie podobało. W praktyce okazało się, że skaz jest więcej.

W wyjściowym stanie HOS posiadał Androida 4.0.x (aktualizacja dla modelu S4, pojawiła się dopiero w okolicy Bożego Narodzenia (dla modelu S3, czyli tego który był oficjalnie sprzedawany w Polsce, aktualizacja pojawiła się dopiero w lutym). Otrzymany przeze mnie egzemplarz, w krótkim czasie wykazał wiele wad dodatkowych. Podczas rozmowy, czy słuchania muzyki zdarzały się różne trzeszczenia, a podobno dźwięk miał być silną stroną tej słuchawki (na szczęście problemy z audio zostały praktycznie zneutralizowane w grudniowej aktualizacji do JB). Szybko odkryłem również inne problemy:

  • Zdjęcia niskiej jakości przepełnione szumami - krótka przykładowa galeria
  • Bardzo ruchliwą klapkę zakrywającą kartę SIM
  • Szybkie nagrzewanie telefonu do temperatury ~40
  • Losowe restarty systemu do ekranu hboot
  • Obudowę podatną na uszkodzenia

Telefon po około miesiącu wylądował na gwarancji, szybko jednak wrócił z serwisu, gdzie stwierdzono, że urządzenie nie odbiega od tego co przeciętnie prezentuje HTC w tym modelu.

Miesiąc później kupiłem nową klapkę w sklepie HTC. Ta sprawuje się już dużo lepiej i praktycznie nie ma z nią większych problemów po dziś dzień, więc jak widać da się.

Restarty do hboota zdarzają się po dziś dzień co kilka miesięcy. Nie znam przyczyny tego stanu rzeczy, ale warto wiedzieć że telefon może mieć czasową niedostępność w sytuacji gdy np. będzie bardzo potrzebny (tego typu zdarzenie najczęściej ma miejsce w momencie gdy telefon najzwyczajniej w świecie siedzi w kieszeni w futerale). HOS nie jest również najtwardszym telefonem. Wystarczy drobny upadek, nawet z małej wysokości (np. z kolan) by słuchawka zyskała liczne odpryski i zadrapania na krawędziach (jest bardzo podatny na to). Strach pomyśleć co byłoby gdybym nie miał futerału. Być może lepiej sprawdziłby się najzwyczajniejszy plastik...

Do większości tych wad mniej lub bardziej się przyzwyczaiłem po blisko roku użytkowania telefonu. Czara goryczy przelała się jednak w ubiegłym tygodniu, kiedy to przedstawiciele producenta ogłosili radosną nowinę, że kończą z wydawaniem nowych wersji Androida dla HOSa. W praktyce skończyli to oni już w grudniu, w momencie pojawienia się ostatniej dużej aktualizacji, czyli Androida 4.1, o której wspominałem już wyżej w tekście.

Sumaryczne wsparcie dla tej słuchawki wyniosło więc jakieś 7 miesięcy - brawo HTC i brawo naiwni użytkownicy. Ktoś ma jeszcze wątpliwości skąd bierze się coraz gorsza sprzedaż smartfonów tego właśnie producenta?

Można powiedzieć że narzekam i że inne słuchawki wcale nie są lepsze. W pewnym sensie coś w tym jest, ale mimo wszystko wydaje mi się, że można wymagać odrobinę więcej od modelu, który w momencie premiery kosztuje ponad 2 tysiące złotych...

Czy naprawdę jest tak źle?

HTC One S to mój trzeci smartfon z Androidem i zarazem trzeci HTC. Zacząłem od Hero, później pojawił się Desire HD no i obecnie użytkuje HOSa. Z telefonu na telefon mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Hero było naprawdę solidną i nowatorską konstrukcją. Po raz pierwszy w tym modelu zastosowano nakładkę Sense, która po dziś dzień naprawdę robi różnicę. Zasadniczo w tamtym przypadku nie miałem większych zastrzeżeń, jednak wszystko co dobre, szybko się kończy i w grę weszła jedna z kluczowych wad Hero, czyli problematyczny dotyk w dolnej części ekranu.

Z DHD historia była inna. Telefon na swoje czasy miał solidne parametry i sprawował się całkiem dobrze, jednak w tym przypadku można było zaobserwować pierwsze słabości konstrukcji. Obudowa była bardzo podatna na uszkodzenia i wszelkiej maści przytarcia (podobnie jak teraz w HOSie). HTC również dało kolejny popis, nie udostępniając tej słuchawce Androida 4.0.x. DHD z 1 gigahercowym procesorem i 768 MB pamięci RAM bez problemu udźwignęłoby oczywiście ICSa, o czym można było łatwo się przekonać instalując całkiem udane custom romy.

Kluczowe grzechy HOSa wymieniłem już wyżej. Powielono tutaj niestety standardowe błędy - kiepskie wsparcie i swego rodzaju brak kropki nad i w dopracowaniu słuchawki. W istocie można powiedzieć, że szkoda bo HOS ma naprawdę kilka fajnych rzeczy. Interesujący design, mocne podzespoły, całkiem dobry procesor dźwięku no i nakładkę Sense. Dlaczego zaprzepaszczono szansę? Tego nie wiem, ale podobno nowy HTC One jest lepszy, ale tego to już raczej ja nie będę sprawdzać.

Android

Jaka jest w tym wszystkim wina Androida? W pewnym sensie całkiem spora. Duża fragmentacja systemu i brak odpowiednich nacisków ze strony Google powoduje właśnie tego typu sytuacje, w których relatywne wsparcie dla produktu trwa czasem tylko kilka miesięcy.

Na dodatek Android sam w sobie staje się coraz wolniejszy i coraz bardziej zasobożerny. Mógłbym nawet stwierdzić że najnowsze wersje Androida to swego rodzaju Vista od Google. Mamy duże wymagania, duże zużycie zasobów, choć jakby się trochę postarać to można by to wszystko zrobić lepiej. Tylko, czy Google wyda swój Android 7, który naprostuje sprawy?

W tej materii spory problemem stanowią również aplikacje Googla, które same w sobie zużywają makabryczne ilości zasobów. Po kilku ostatnich aktualizacjach Chroma, Hangouta, Map, mój HOS zalicza regularne restarty nakładki Sense, bo w tym przypadku 1 GB pamięci RAM to zbyt mało.

Quo Vadis Google? Quo Vadis HTC?

Data ostatniej modyfikacji: 15.01.2014, 13:26.

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus