Artykuł

apple.com/pl/macbook-air apple.com/pl/macbook-air
mar 25 2016
0

Jak zatwardziały fan Windowsa stał się użytkownikiem Macbooka

Już od dłuższego czasu, podobał mi się Surface Pro. Urządzenie to wydaje się być bardzo przemyślane i łączy w sobie zarówno cechy tabletu i komputera, a do tego Windows 10 przynosi wiele istotnych i długo oczekiwanych nowości.

Od jakiegoś czasu zanosiłem się z zamiarem zakupu tego sprzętu, który docelowo miałby mi zastąpić mojego Transformersa. Gdy nadarzyła się okazja.. stwierdziłem jednak że jest on za drogi. Jakiś miesiąc temu, najtańsza wersja wraz z klawiaturą Type Cover, przekraczała kwotę 5 tys. W tej cenie mieliśmy urządzenie z procesorem Intel m3, 128 GB SSD oraz 4 GB RAMu. Trochę słabo..

W tej sytuacji zrobiłem coś co wydałoby się kompletnie nieracjonalnego - postanowiłem kupić Macbooka Air.

Macbook Air na papierze

Porównując oba sprzęty na papierze, komputer Apple wyglądał lepiej w niektórych aspektach:

  • Zwarta budowa
  • Lepszy procesor
  • Więcej RAMu
  • Całkiem przyzwoita karta graficzna
  • Niższa o 500-600 złotych cena

Oczywiście Surface również ma swoje plusy - choćby modułowość, wyższą rozdzielczość, dotyk, rysik.. ale wszystko zależy czego szukamy. W moim przypadku bardziej szukałem cech komputera, niż tabletu (w Transformersie dotykowy ekran służył mi najczęściej do scrollowania - rzadko odłączałem podstawkę), więc mimo wszystko stwierdziłem, że bardziej mi zależy jednak na funkcjonalności komputera mimo faktu, że mam w domu jeszcze sprzęt stacjonarny.

Nie ukrywam, że byłem również jeszcze trochę ciekawy samego sprzętu Apple. O ile średnio interesuje się ich mobilnymi urządzeniami, o tyle sam Macbook zawsze wydawał się ciekawą i dopracowaną opcją. Decyzja zapadła.

Pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenia najogólniej mówiąc były mieszane... Sam sprzęt prezentował się świetnie. Idealna stylistka, bardzo dobre wykonanie, solidna obudowa i niezwykła jakość. Trudno w tym przypadku doszukiwać się złego elementu, a niektóre z nich można po prostu uwielbiać - gładzik <3. Schody zaczęły się, gdy po raz pierwszy uruchomiłem system.

Po pierwszej godzinie w dniu zakupu, przyszło mi na myśl, żeby po prostu ten sprzęt zwrócić. System wydawał się być strasznie dziwny, dla kogoś kto większość swojego komputerowego życia spędził na Windowsie. Sytuację komplikował fakt, że na następny dzień, musiałem wyjechać na kilka dni, a chciałem zabrać komputer ze sobą. Na szczęście z każdą chwilą coraz bardziej oswajałem się, z zastanymi tutaj rozwiązaniami.

Wrażenia na spokojnie

Mac OS to system, który dla użytkownika Windows może się wydawać dziwny. Krzyżyk nie zamyka aplikacji, tylko zamyka jej okno. Z perspektywy użytkownika Windows brzmi to niedorzecznie, ale sekret stanowi pasek systemowy u góry, który zmienia swój kontekst w zależności od aplikacji z którą aktualnie pracujemy. Poza tym wspomniany krzyżyk jest z lewej, na górze mamy ten dziwny pasek, a na dole kolejny pas, na którym znajdują się jakieś dzikie aplikacje.

Na szczęście szybko można się przyzwyczaić do takiego stanu rzeczy, choć na użytkowników Windowsa czeka tutaj więcej pułapek. Przede wszystkim alt - jest on przesunięty na klawiaturze dalej od spacji, a w jego miejscu siedzi przycisk command, który pełni funkcję controla. Ale żeby było trudniej - control jest również obecny, aczkolwiek pełni inną funkcję:-) Wszystko jednak jak wspomniałem wyżej jest kwestią przyzwyczajenia i postrzegania - ja po prostu dłużej znam Windowsa. Jedną rzecz jednak jest mi ciężko przełknąć aż do dziś - miejscówka ALTa jest po prostu zła :P

Sam system chodzi naprawdę przyzwoicie. Trochę w ostatnich latach naczytałem się, że Macbook potrafi przyciąć, a RAM szybko znika. Nie odczułem nic takiego przy 8 giga ani razu, swoje robi jednak też pewnie dysk SSD.

Kwestią przyzwyczajenia są również inne aplikacje. Ogólnie jest w tym przypadku jedna istotna prawidłowość - że za dobre aplikacje często trzeba zapłacić. Ekosystem programów jest bardziej skomercjalizowany.. Najbardziej brakuje mi Office'a, którego oczywiście można kupić, ale jak wiadomo jest to dość zauważalny koszt. Na szczęście od jakiegoś czasu, w wielu aspektach wystarcza mi wersja online.

Na osobny akapit zasługuje gładzik. Wiele się o nim w przeszłości naczytałem i zawsze się zastanawiałem, czy te zachwyty nie są przesadzone. Dziś po ponad miesiącu pracy mogę powiedzieć, że zdecydowanie nie. Gładzik działa po prostu świetnie. Jest bardzo czuły i intuicyjny. Prawdziwą atrakcją są oczywiście gesty, które skutecznie odwiodły mnie od wykorzystywania myszki w tym przypadku. Re-we-la-cja!

Programowanie w Mac OS

Jedną z niewiadomych dla mnie była kwestia programowania na Macbooku. Komputer świetnie nadaje się do grafiki, do programowania tematów webowych, ale nie ma tutaj Visual Studio, czy pełnej implementacji .Net, a jak pewnie zauważyliście, sporo czasu poświęcam tej technologii. Na szczęście ten obszar zmienia się ostatnio bardzo dynamicznie. Oprócz dobrze znanego Mono, mamy tutaj dostęp do Microsoftowego .Net Core, a także do rewelacyjnego edytorka Visual Studio Code. Nie ma on oczywiście funkcjonalności dużego Visual Studio, ale może naprawdę sporo.

Mały, ale wariat

Oprócz tego mamy tu świetną linię komend. Dużo lepszą niż w Windowsie. Możemy tutaj sporo zdziałać w świecie programowania. Bardzo dobrze działają wszystkie narzędzia frontendowe, nie ma również problemów z instalacją różnistych narzędzi - ot choćby takich wymaganych przy języku Lua, z którym ostatnimi czasy mam dużą styczność.

Podsumowanie

Choć przez kilka pierwszych dni miałem pewne wątpliwości, dziś z perspektywy czasu stwierdzam, że dokonałem świetnego zakupu. Macbook sprawdza się świetnie i w wielu obszarach wyręcza mój komputer stacjonarny z Windowsem, który ostatnio wykorzystywałem głównie do grania.. Oczywiście granie na Macu też jest możliwe. Mamy tutaj klienty Origin, Gog oraz Steam - działa również spora część z moich gier, aczkolwiek nie jest to tak do końca sprzęt ukierunkowany na gry.

Oczywiście system należy do Apple, który lubi kontrolować to co robią użytkownicy, ale w tym przypadku mamy naprawdę dużą swobodę. Możliwe jest instalowanie aplikacji z poza Mac App Store, dostęp do różnych elementów systemu - choćby do przestrzeni dyskowej, czy wszelkiej konfiguracji. Naprawdę w tym przypadku nie warto wierzyć w stereotypy.

Ogólnie rzecz biorąc jest to naprawdę solidny sprzęt i system!

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus