Artykuł

maj 31 2010
0

Otwartość Androida, a jego aktualizacje

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Androidzie, o hasłach głoszonych przez jego twórców, to wszystko to brzmiało jak zapowiedź rewolucji. Nowy, otwarty system, poważny producent, szereg developerów stojących za projektem oraz wsparcie kilku ważnych graczy sprzętu telekomunikacyjnego. Pierwszy telefon w Polsce z nowym systemem, pojawił się stosunkowo szybko i był nim Era G1 (lub po prostu HTC Dream). Niestety system Android udostępniony we wczesnej wersji, pozbawiony był wielu ważnych rozwiązań (np. brak klawiatury ekranowej). Dream nie zdobył wielkiej popularności, ale o Androidzie zaczęło robić się powoli głośno. HTC jednak nie odpuszczał i wkrótce pojawił się Magic, który w przeciwieństwie do Dreama, nie miał fizycznej klawiatury QWERTY, ale tylko tą ekranową. Zaczęło się robić coraz lepiej. Prawdziwym przełomem był jednak HTC Hero, który pojawił się na początku drugiej połowy 2009 roku. Hero posiadał Androida w wersji 1.5 z rewolucyjną nakładką Sense przygotowaną przez HTC. I to właśnie ten smartfon, który już wkrótce skończy pierwszy roczek, stał się dla mnie inspiracją do napisania tego tekstu, który dotyczyć ma właśnie otwartości Androida.

Ohh i ahh - czyli wszystko to czym Android zachwyca

Kiedy w sierpniu ubiegłego roku, obejrzałem video recenzję HTC Hero, nie ukrywam, że ten nowatorski na ówczesny czas smartfon, zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pierwszym tym co przyciągało do tego aparatu, był niewątpliwie jego nietuzinkowy wygląd (m.in. charakterystyczna broda). Prawdziwa rewolucja kryła się jednak w środku. Mocny procesor oraz duża ilość pamięci ram (oczywiście analizując te wartości dla roku 2009), pozwoliły na sprawne działanie Androida, wraz ze wspomnianym wcześniej dodatkiem HTC Sense.

Android w takiej postaci, oferował dostęp do 7 pulpitów, na których mogliśmy tworzyć skróty do popularnych aplikacji, kontaktów, funkcjonalności; instalować widgety itp. Wersja 1.5, przyniosła też dość dobrą stabilność oraz przede wszystkim dobre wsparcie dla szeregu funkcjonalności. Android to również przede wszystkim konto Google ze swobodną synchronizacją. Takie podejście rozwiązuje np. problem kontaktów, które możemy zapisywać z poziomu telefonu, skrzynki Gmail i wszystko się synchronizuje. Nie musimy się martwić wymianą aparatu, czy zmianą karty SIM, bo wszystko jest sprzężone z kontem Google, które poza wspomnianymi kontaktami daje nam możliwość pobierania i wysyłania maili, synchronizacji kalendarza, przeglądania map Google itd. (przeczytaj więcej, o różnych funkcjonalnościach kont Google).

Oczywiście jak na nowoczesny system przystało, użytkownik nie jest ograniczony oprogramowaniem zainstalowanym w smartfonie, ale może również dogrywać aplikacje z tzw. marketu, który w ostatnim czasie przekroczył liczbę 50 tys. aplikacji i rozwija się prężnie dalej, dzięki otwartości oraz szerokiemu wsparciu developerów. O ciekawych i przydatnych aplikacjach na Androida, możecie przeczytać choćby tu i tu.

Jak to piszę w taki sposób, to brzmi zapewne pięknie, lecz na tym pięknym obrazku, pojawiają się pewne rysy...

A teraz gdzie są moje aktualizacje?

Wróćmy teraz jednak do cichego bohatera tego tekstu, czyli smartfonu HTC Hero. Zgodnie z ideą Androida, system ten miał być otwarty, co rodziło tym samym nadzieję, że użytkownicy nie będą mieli problemów z jego aktualizacją. Niestety nie jest tak pięknie jak mogło by się wydawać, czego przykładem może być właśnie nasz Bohater.

Zacznijmy od początku. Jak już wspomniałem Hero, w momencie wydania otrzymał Androida 1.5 wraz z nakładką Sense. Sam system w wersji dla Hero, otrzymał w stosunkowo szybkim czasie poprawkę stabilizującą jego działanie, ale wciąż to był stary (dobry?) 1.5. W międzyczasie, prężni developerzy od Google, wytężali swoje siły wypuszczając kolejne wersje Androida. Pojawiły się kolejno wersje 1.6, 2.0, 2.1, a w ostatnich dniach nawet 2.2, który przyniósł sporo wyczekiwanych nowości. Użytkownicy Hero wciąż jednak czekają i żyją nadzieją, bo HTC zaczął obiecywać aktualizację już pod koniec ubiegłego roku.

W ostatnich dniach, aktualizacji doczekali się w końcu użytkownicy amerykańskiej wersji HTC Hero. Europejczycy jednak wciąż czekają i może tym razem uda się zaktualizować oprogramowanie, gdzieś pod koniec czerwca. Choć wydaję się to wszystko dziwne, bo takie samo oprogramowanie działa już od kilku miesięcy na bardzo podobnym smartfonie HTC Legend.

Czy mogę jednak samodzielnie zmienić oprogramowanie?

Oczywiście istnieje taka opcja, ale chcąc z niej skorzystać musimy liczyć się z utratą gwarancji (bo jest to ingerencja w zainstalowany, ponoć otwarty system!). Chcąc zainstalować nowy system, musimy najpierw uzyskać uprawnienia Roota (przeczytaj porady dla Androida) - co samo w sobie jest już utratą gwarancji. Mając uprawnienia administracyjne, możemy zmienić oprogramowanie przy pomocy tzw. recovery.

Świetnym źródeł ROMów (gotowych obrazów systemu) jest forum xda-developers. Instalując jednak nowy ROM, szczególnie jeśli jest on zbudowany na nowszym, przeportowanym oprogramowaniu, pojawia się ryzyko, że pewne funkcjonalności nie będą działać. Dlatego, zawsze lepiej przeczytać uważnie, towarzyszący danemu oprogramowaniu wątek. Wszystkie czynności wykonujemy, tylko na swoją własną odpowiedzialność!

I gdzie ta otwartość?

W świetle tego tekstu, otwartość Androida brzmi jak kiepski żart. Bo jak można nazwać system otwartym kiedy użytkownik nie może go zaktualizować, nie może samodzielnie zmienić oprogramowania mimo, że w teorii jest ono darmowe. Ponadto, w najnowszych aktualizacjach dla wielu różnych smartfonów, wprowadzane są dodatkowe blokady, które utrudniają dostęp do recovery, czy też opcji administracyjnych smartfonu.

I może użytkownicy Hero mają gorzej, bo ich system ma jeszcze Sense, który wymaga pewnych dodatkowych prac (choć jak wspomniałem działa już na innych smartfonach od HTC), ale w ramach otwartości, powinni oni być w stanie zainstalować dowolne, dostępne oprogramowanie. Bo nie jest chyba tak trudno przystosować jeden system, do kilku różnych procesorów i komponentów.

Może pewnym krokiem w przód będzie Froyo (Android 2.2), który ma wprowadzić pewną modularność systemu, dzięki czemu i system i aplikacje będzie można łatwiej aktualizować. Tylko czy jest to w tej chwili jakaś nadzieja dla użytkowników HTC Hero?

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus