Artykuł

flickr.com/photos/mkhmarketing/8560618867/player/ flickr.com/photos/mkhmarketing/8560618867/player/
sty 12 2014
0

Pozostańmy w kontakcie na Facebooku

Facebook ma problem. Twórcy mają problem. Czytelnicy mają problem. Tak w skrócie można określić zmiany które w ostatnim czasie zachodzą w tej największej na świecie sieci społecznościowej. Kwestią sporną jest w tym przypadku dostęp do treści.

Jako twórca obserwuje ostatnio znaczący spadek zasięgu nowo dodawanych postów. Mimo publikacji wpisów w godzinach porannych (dobry czas na przeczytanie Facebooka przy kawie w pracy...), lub wieczornych (wtedy najwięcej osób po prostu przegląda Facebooka), przeciętny post dociera tylko do mniej więcej 1/3 dostępnego audytorium. W przypadku większych fanpage jest podobno jeszcze gorzej. Czy takie podejście Facebooka i jego inteligentny algorytm nie doprowadzą wkrótce do załamania się tej sieci? Tego na razie nie wiem, ale już w tej chwili w blogosferze obserwuje się wyraźny trend odchodzenia od gloryfikacji Facebooka. Do łask powracają choćby klasyczne newslettery.

Jeśli mimo wszystko Facebook jest Twoim ulubionym sposobem dystrybucji treści, przeczytaj o dwóch sposobach, które w chwili obecnej pomagają zwiększyć liczbę wyświetlanych postów z określonego źródła.

1. Ustawienia wyświetlania wpisów

Facebook domyślnie nie wyświetla wszystkich wpisów z określonego fanpage'a, ale stara się dostarczyć swoim użytkownikom najciekawsze posty. Z pewnością za plecami tego mechanizmu działa jakiś określony algorytm, który wyświetla wpisy np. na bazie naszych interakcji, czy też działań innych użytkowników. Ostatnio większym powodzeniem cieszą się również teksty w których nie zawarto obrazka. Paradoksalnie mają one lepszy zasięg niż te okraszone ilustracjami.

Aby zmusić Facebooka do wyświetlania w naszym strumieniu wszystkich wpisów z danego Fanpage, należy udać się na jego adres, a następnie najechać myszką na przycisk Lubisz to!. W wyniku naszego działania powinno pojawić się nowe menu. W pierwszym kroku należy przede wszystkim się upewnić, że opcja Pokaż w aktualnościach jest zaznaczona:

Kolejną naszą akcją będzie zmiana opcji, która mówi o tym jak często statusy z fanpage'a mają trafiać do strumienia. Dostęp do tego ustawienia znajdziecie w menu, które wyświetliliśmy przed chwilą, a konkretniej w jego podmenu Ustawienia. Tutaj zachęcam do zaznaczenia opcji Wszystkie zdarzenia. Nie wiem czy wybór tej pozycji daje jakieś większe szanse na wyświetlenie wszystkich statusów, ale chyba warto spróbować prawda?

2. Włączenie systemu powiadomień

Druga opcja wydaje się być pewniejszym rozwiązaniem, ale może niestety szybko Was zirytować. Korzystając z menu ukazanego na pierwszym screenie, możemy również wybrać opcję Pokaż w powiadomieniach. Myślę że każdy użytkownik dobrze Wie co to są powiadomienia na Facebooku, w końcu dostajecie je m.in. przy okazji różnych interakcji Waszych znajomych. W chwili obecnej jest to chyba najpewniejszy sposób na nieprzegapianie żadnego statusu na Facebooku.

Niestety to rozwiązanie ma dwie zasadnicze wady. Po pierwsze - jeśli skorzystacie z niego na kilku różnych fanpage'ach, to szybko może Was zalać morze informacji, a Wasz telefon/tablet/komputer, będzie wibrować i pikać co kilka minut informując o tym, że jakiś administrator fanpage'a pyta się o Wasze samopoczucie. Oczywiście można tę opcję później wyłączyć;-)

Drugą wadą tego rozwiązania jest fakt, że system odbierania powiadomień nie do końca dobrze działa w Facebooku. W tej chwili nawet jeśli wyświetlę powiadomienie na stronie, to i tak kilka godzin później będę je musiał odbierać na telefonie, czy tablecie, w momencie gdy przyłączę te urządzenia do globalnej sieci. Nie wiem czy to tylko moja przypadłość, czy jest gdzieś może jakaś magiczna wajcha, która wyłącza to dziwne zachowanie? W każdym bądź razie ostrzegam.

Opcje alternatywne

Facebook nie jest jedynym źródłem dostępu do treści. Obecnie wciąż istnieje kilka innych sposobów na śledzenie swoich ulubionych witryn:

RSS

RSS to chyba najlepsze możliwe rozwiązanie, ponieważ to Wy sami decydujecie czy odznaczyć jakiś określony post jako przeczytany, czy też nie. Mimo tego że Google Reader odszedł, ten format wciąż ma się całkiem dobrze. Na jego miejscu wyrosło Feedly, które w odczuciu wielu osób jest jeszcze lepsze i cała scheda po produkcie Google przypadła właśnie jemu. O Feedly oraz RSS pisałem na łamach tego blogu już wiele razy:

Kanał RSS tego bloga, znajdziecie tutaj.

Twitter

Mimo tego że Twitter w naszym kraju najbardziej popularny jest wśród polityków, to wydaje mi się, że warto również dać szansę temu kanałowi. Pewną zaletą tego formatu jest timeline, który zapewnia chronologiczne wyświetlanie wszystkich wydarzeń oraz bogaty zestaw narzędzi do obsługi tej sieci.

Alt Control Delete nie ma dedykowanego kanału Twitter, ale ja wykorzystuje moje własne konto do zamieszczania linków do nowych wpisów.

Google+

Jeśli lubisz wujka G, to wciąż możesz skorzystać z jego oferty. Google powoli również zaczyna trochę mieszać ze swoim strumieniem, ale wciąż dużo łatwiej dotrzeć tutaj do konkretnych wiadomości niż na FB.

Alt Control Delete na Google+ znajdziesz tutaj.

Listy mailingowe

W momencie gdy powoli zaczynało się wydawać, że właśnie dzięki sieciom społecznościowym stary poczciwy mail zaczyna tracić na znaczeniu, coś się zmieniło i na pocztą elektroniczną znów zaczyna spoglądać coraz więcej osób i to zwłaszcza z blogosfery. Jeśli czytacie kilka różnych blogów, być może dojrzeliście coraz popularniejsze zjawisko tworzenia list mailingowych/newsletterów, w których twórcy informują o nowych wpisach, dodając również jakąś unikalną treść od siebie.

Sam coraz bardziej zaczynam się zastanawiać nad tym rodzajem przekazu. A co Wy o tym myślicie? Chcielibyście dostawać maile z informacją o nowym poście?

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus