Artykuł

sxc.hu sxc.hu
gru 22 2013
0

Recenzja książki Mistrz czystego kodu

Zostać programistą (tudzież klepaczem kodu) można bardzo szybko. Wystarczy przeczytać kilka tutoriali w sieci, ściągnąć jakiegoś ebooka i przykładowe fragmenty kodu. Żeby zostać dobrym, profesjonalnym programistą potrzeba znacznie więcej. W tym podejściu czeka Was ciągła walka okupiona nieustannym samorozwojem. W tym fachu nie wystarczy odbębnić 40 godzin w tygodniu w pracy, a po południu całkowicie się wyłączyć. Programista to specyficzny stan umysłu, to zawód który wymaga ciągłej pracy i dodatkowej połówki etatu po godzinach na dalszy rozwój. Być może teraz cieszysz się 40 godzinnym tygodniem w pracy, dobrą pensją i sielanką w domu, ale odpowiedz sobie sam, czy tak będzie również za pół roku, gdy przyjdzie ktoś młodszy, zrobi to 3 razy szybciej za pomocą nowej technologii i dwa razy taniej od Ciebie?

Pytam więc - czy chcesz być zwykłym klepaczem kodu, czy profesjonalistą? Jeśli skłaniasz się ku tej drogi opcji, to warto skorzystać z pomocy. Sięgnij po literaturę fachową - np. po tytułową pozycję Mistrz czystego kodu. W niniejszej recenzji postaram się Ci powiedzieć, dlaczego warto tak uczynić.

Dla kogo jest ta książka?

W mniejszym lub większym stopniu dla każdego kto w jakikolwiek sposób związany jest z działem rozwoju oprogramowania. Najwięcej z tej pozycji wyniosą developerzy, ale również osoby na wyższych stanowiskach mogą się z niej sporo dowiedzieć o tym jak efektywnie i według jakiej strategii współpracować z całym zespołem.

Oczywiście im bardziej jesteś doświadczony, tym mniej wyniesiesz z tego rodzaju pozycji, ale mimo wszystko gwarantuje, że i tak można się zdrowo zaskoczyć.

Zawartość

Przyznaje, że początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tej książki. Tytuł nie wiele mówi, po frazie Mistrz czystego kodu można się spodziewać praktycznie wszystkiego. Nie wiadomo czy autor mówi o tym, jak optymalizować kod pod względem wydajności, czy też jak pisać ładne i czytelne instrukcje, albo stosować wzorce projektowe. Początek również był ciężki - podziękowania, pozdrowienia i ogólne wspomnienia przeszłości. Właściwy wstęp zaczął się koło 30 strony. W praktyce okazało się, że ma to większy sens.

Książka ma charakter swego rodzaju opowieści, gdzie autor znany ze świata IT jako Uncle Bob, opowiada o różnych doświadczeniach ze swojej ponad 40 letniej kariery. Nie jest to więc kolejna książka, z której dowiesz się gdzie masz wkleić if, a gdzie while, a raczej poradnik, z którego dowiesz się jak zostać profesjonalistą stosując odpowiednie zachowania, techniki oraz narzędzia. W efekcie tego, mamy tutaj sporo aspektów socjologicznych oraz psychologicznych (które ważne są szczególnie w pracy zespołowej oraz podczas rozmowy z przełożonymi, czy klientami), ale nie zabrakło również porad o bardziej technicznej naturze, które związane są np. z testowaniem oprogramowania.

Całość materiału zawarto w 14 tematycznych rozdziałach, z który każdy opiera się na innym zagadnieniu. Szczegółowy spis treści znajdziecie na stronie książki.

Podsumowanie

Mistrz czystego kodu to książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Nigdy nie byłem jakimś wielkim zwolennikiem pozycji, które traktują jakiś temat w sposób ogólny. Tu spotkała mnie miła niespodzianka, ponieważ książka zawiera wiele istotnych rad, które w wymierny sposób mogą popchnąć Waszą karierę do przodu. Wszystko co trzeba zrobić, to uwierzyć w siebie i przeczytać niniejszą pozycję. Nie kosztuje ona wiele, a przeciętnemu programiście zwróci się po godzinie - dwóch pracy;-)

P.S - pełny tytuł książki to: Mistrz czystego kodu. Kodeks postępowania profesjonalnych programistów. Ponieważ jest on bardzo długi, to dla uproszczenia w tekście stosowałem tylko pierwszy człon.

Link do książki: Mistrz czystego kodu. Kodeks postępowania profesjonalnych programistów.

Partnerem cyklu jest grupa wydawnicza Helion.

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus