Artykuł

freeimages.com freeimages.com
mar 16 2016
0

Reklamy w sieci - po której stronie jesteś?

W ostatnim czasie, znów sporo mówi się o reklamach w sieci. Tak na dobrą sprawę utworzyły się trzy obozy:

  • Ci którzy kategorycznie potępiają wszelkie reklamy w sieci
  • Ci którzy kategorycznie potępiają oprogramowanie typu AdBlock
  • Osoby, które są zdania, że można by to wszystko jakoś wyśrodkować

Osobiście skłaniam się chyba najbardziej ku trzeciej opcji, choć oczywiście z perspektywy wydawcy bloga, powinienem bronić murem opcji numer 2, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że obecny system reklam nie jest do końca zbyt zdrowy z perspektywy konsumenta. Prześledźmy jednak cały problem po kolei.

Publikowanie kosztuje

Internet dzisiaj wygląda już zgoła inaczej, niż choćby 20 lat temu, kiedy to w tamtym czasie, wiele rzeczy robiono po prostu dla zabawy, w wolnym czasie i bardzo mało wiele osób upatrywało sieć jako potencjalne źródło zysków.

Dziś sieć, to tętniący życiem organizm, w którym każdego dnia, przewijają się setki milionów dolarów, w różnej postaci. Obecnie Internet generuje ogromną ilość miejsc pracy w strefie usług - wystarczy spojrzeć choćby na jeden prosty fakt. Każda średnia/duża szanująca się firma, ma swój profil na Facebooku, który często w różnych godzinach obsługuje kilka osób, a takich firm na całym świecie są tysiące - nie mówię już o innych mediach społecznościowych. Oczywiście tego rodzaju kanały, dziś rozlicza się po prostu w kategorii obsługi klienta. Podobnie sprawy mają się w przypadku wszelkiej maści sklepów oraz stron, które oferują rozmaite usługi - w tym przypadku witrynę w sieci oraz pracowników ją obsługujących, po prostu wlicza się w koszty całego biznesu. Ale jak w takim razie rozliczyć rozmaite portale oraz serwisy, które karmią nas wiadomościami? No właśnie - tutaj dochodzimy do sedna problemu.

Publikowanie na portalach kosztuje. Trzeba utrzymać sporą infrastrukturę sieciową, zespół ludzi, biura itd., a tak naprawdę głównym orężem zarobkowym w tym przypadku jest reklama. Do tej kategorii możemy wrzucić zarówno proste banery pojawiające się w pasku bocznym jak również teksty sponsorowane, które czasem trudno jest odróżnić od normalnych tekstów.

Co denerwuje przeciętnego internautę?

Tak na dobrą sprawę, przeciętny internauta może być głównie załamany po wejściu na jakiś duży portal informacyjny. Niestety strony typu Onet.pl, Gazeta.pl, czy Wp.pl, nie zachęcają do nas do niekorzystania z AdBlocka. Wystarczy wejść na jeden z tego typu serwisów bez blockera, by doznać szoku. Nawet jeśli Internauta nie miał zamiaru zainstalować oprogramowania blokującego, portale szybko wyprowadzą go z błędu.

Inny temat to śledzenie użytkowników. W takie rzeczy bawi się choćby Google, czy Facebook. Oboje gracze dobrze wiedzą, kiedy szukałeś wakacji i kiedy jest dobry czas, by zaserwować Ci odpowiednie reklamy w tym temacie. Abstrahując już od przepływu pewnych informacji o zachowaniach, to tak naprawdę osobiście wolę dopasowane reklamy, niż takie które mnie w ogóle nie interesują, ale zdaję sobie, że wiele osób to denerwuje.

Ostatnią rzeczą są nieoznaczone kampanie marketingowe. Jeden z naszych rodzimych portali zdaje się w tym przodować i bardzo łatwo idzie dostrzec nagłe, radykalne zmiany stanowiska redakcji w pewnych, określonych tematach.

Czy tylko Internet jest zły?

Na to pytanie mamy łatwą odpowiedź - nie. Wystarczy spojrzeć choćby na prasę drukowaną. Zdarza mi się kupować jeszcze specjalistyczne czasopisma w wersji papierowej, które kosztują naście złotych. Wydaje się, że w takiej cennie powinniśmy dostawać wartościowy produkt - pozbawiony reklam. Błąd. W takich czasopismach reklamy stanowią również pewien zauważalny odsetek całości. Mimo tego, nikt się jakoś nie buntuje i nie zakleja kolorowymi karteczkami widocznych tu i ówdzie reklam.

Co się dzieje obecnie na rynku i co dalej?

Idealnym wyjściem z sytuacji, byłaby dezaktywacja wszystkich AdBlocków oraz jednoczesne wyhamowanie reklam w sieci - jednak chyba nikt nie sądzi, że coś takiego jest w ogóle realne, dlatego już teraz Internet próbuje wyregulować się sam.

Ostatnio wydawcy rozpoczęli wykrywanie skryptów AdBlocka. Niektórzy w tej sytuacji idą wet za wet i osobom blokującym reklamy, po prostu wyłączają dostęp do określonych treści. Inni ograniczają się do wyświetlenia prośby o wyłączenie rozszerzenia (należy pamiętać, że AdBlock pozwala wyłączać blokowanie na określonych witrynach, dzięki czemu możemy rzeczywiście wspierać wybrane podmioty). Żarliwi antyfani reklam już nawet i na takie próby starają się znaleźć obejścia. Jednym z nich jest projekt Anti-Adblock Killer, który aktywuje się w sytuacji gdy użytkownik zablokuje reklamy umieszczone na stronie i skrypt strony to wykryje. Powoli zaczyna nam się tworzyć swoistego rodzaju Incepcja...

W innym obszarze rynku, na tym niezwykle krzykliwym temacie, próbuje powalczyć również Opera, która ostatnio wprowadziła rozwiązanie natywnego AdBlocka, który podobno znacząco przyspiesza ładowanie mocno obciążonych reklamami stron.

Duzi wydawcy mają w orędziu jeszcze jedno narzędzie, a są nim wszelkiej maści Paywalle. Już teraz widać, że zaczynają one zyskiwać coraz większe uznanie w oczach internautów, ponieważ dzięki nim - użytkownicy mogą dostać materiał na wysokim poziomie, pozbawiony reklam i po prostu mogą delektować się treścią.

Cieżko jest powiedzieć w jakim kierunku, pójdzie reklama w sieci, ale jedno jest pewne - nie zniknie ona raczej nigdy. W sieci nie ma nic za darmo i w pewnym momencie trzeba będzie wybrać, czy chcemy oglądać reklamówki oraz artykuły sponsorowane, czy też może zapłacić i cieszyć się materiałami ukrytymi za Paywallem. Jakie jest Wasze zdanie?

Podoba Ci się ten wpis? Powiedz o tym innym!

Send to Kindle

Komentarze

blog comments powered by Disqus