Artykuł

sxc.hu sxc.hu
kwi 08 2013
0

Aplikacja tygodnia: Lubimy czytać

Już przy okazji tekstu o Getting Things Done wspominałem o powszechnym problemie braku czasu. Nie starcza mi go na realizację wszystkiego tego co bym chciał zrobić, dlatego też w pewnym sensie bardziej go szanuje i staram się go nie stracić na rzeczy nie przynoszące mi satysfakcji, rozluźnienia, czy radości.

Żaden z tych stanów nie towarzyszy mi na pewno podczas lektury słabej książki, czy podczas seansu kiepskiego filmu. Dlatego też przed wyjściem do kina sprawdzam oceny dzieła, które mam zamiar obejrzeć, tak samo czynię też przed rozpoczęciem lektury. W tym drugim przypadku nieoceniony jest dla mnie portal Lubimy czytać, który dzięki naprawdę sporej społeczności potrafi dostarczyć całkiem wymierną ocenę wybranej książki.

Od niedawna portal posiada również swoje aplikacje mobilne dostępne na platformy Android oraz iOS. Bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość, dlatego też nie mogłem sobie odpuścić własnej recenzji aplikacji na system z pod znaku zielonego robota:-)

Opis

Już przy pierwszym uruchomieniu aplikacji Lubimy czytać, wyraźnie widać że jest to produkt, którego szata graficzna jest naprawdę spójna z tą znaną z samego serwisu. Fani portalu od razu poczują się jak w domu, ponieważ szaro-pomarańczowe odcienie wyraźnie dominują w tym miejscu. Na pierwszy rzut oka oprócz kolorów rzuci się również reklama, która znika w przypadku wykupienia konta premium.

Sama aplikacja składa się z 5 funkcyjnych zakładek, z czego pierwsza z nich została całkiem logicznie przeznaczona na wyszukiwarkę. Tutaj należą się autorom słowa uznania, ponieważ wyszukiwarka działa naprawdę rewelacyjnie. Nasze ulubione książki możemy szukać na 3 różne sposoby:

  • Tekstowo - podając tytuł, cytat, lub number ISBN
  • Wykonując zdjęcie okładki
  • Skanując kod kreskowy

Wykonałem kilka różnych wyszukań beletrystyki i za każdym razem aplikacja znalazła dokładnie to czego od niej oczekiwałem i to niezależnie czy robiłem zdjęcie okładki, skanowałem kod, czy wpisywałem tytuł książki. Ogólnie rzec biorąc rewelacja! Niestety z miejsca pojawia się mały psikus. Liczba wyszukiwań na podstawie okładki jest ograniczona w przypadku braku konta premium.

Na karcie wyszukanej książki znajdziemy kilka kluczowych, charakterystycznych dla portalu funkcji:

  • Opcję dodania do półki
  • Porównywarkę cen - pojawiają się tutaj zarówno książki w druku, jak i ebooki i audiobooki
  • Opcję dodania opinii
  • Możliwość wyświetlenia popularnych cytatów
  • Opcję wyświetlenia listy czytelników

Nie wspominałem o tym wcześniej, ale dostęp do wielu elementów aplikacji oprócz aktywnego połączenia internetowego (aplikacja potrafi się bez niego brzydki wywalić!), wymaga również oczywiście zalogowania się do naszego konta na portalu. Operacja ta będzie szczególnie przydatna, w sytuacji gdy będziemy chcieli uzyskać dostęp do naszej biblioteczki ;-) W tym miejscu warto zaznaczyć, że można się bez problemu zalogować korzystając z Facebookowego mechanizmu uwierzytelniania.

Po zalogowaniu otrzymujemy dostęp do całego naszego profilu i bez problemu będziemy mogli sprawdzić wystawione przez nas wcześniej opinie, czy też odczytać otrzymane wiadomości.

Na ekranie ustawień będziemy mogli podejrzeć dane osobowe w naszego profilu, a także zakupić konto premium. Do zakupu wykorzystywane są płatności wbudowane w sklep Google Play, dlatego też tak jak pisałem przy okazji Fiszkoteki, warto odpowiednio zabezpieczyć telefon, szczególnie w sytuacji w której korzystają z niego np. Wasze dzieci.

Na dzień pisania wpisu konto premium kosztuje około 20 zł, co wydaje mi się być całkiem sporym wydatkiem (dla przypomnienia premium znosi reklamy i dodaje nieograniczoną ilość wyszukiwań na podstawie zdjęcia okładki).

Podsumowanie

Lubimy czytać to naprawdę solidnie wykonana aplikacja, z przyzwoitym layoutem, który prezentuje się nawet całkiem ładnie na tablecie (Nexus 7). Większość funkcji aplikacji jest również dostępna za darmo, co jest niewątpliwym plusem (pakiet premium nie przynosi póki co jakiś dużych korzyści). Generalnie w tym przypadku jest prawie idealnie, no ale właśnie prawie. Pomijając obsługę wyjątku związanego z brakiem połączenia, również i w tym przypadku zaczerpnięto wzornictwo z aplikacji iOS. Dla Androida bardziej charakterystyczne jest wysuwane menu. Skoro już mowa o przycisku menu to w tym przypadku on również nie działa. Na domiar złego szalę goryczy przechylają zrzuty ekranu z aplikacji iOS w sklepie Google Play. Być może czepiam się w tym przypadku, ale staram się to robić konsekwentnie w przypadku każdej widocznej konwersji.

Mimo tego pewnego zgrzytu, końcowa ocena będzie oczywiście bardzo dobra, bo w gruncie rzeczy jest to naprawdę solidny produkt, który osobiście szczerze polecam:-)

Informacje zbiorcze

  • Cena: darmowy
  • Język polski: Tak
  • Wymagania systemowe: Android 2.1 lub nowszy
  • Google Play: Lubimy Czytać
  • Konfiguracja testowa: HTC One S - Android 4.1.1

Jeśli podobał Ci się ten wpis, być może zainteresują Cię inne wpisy z serii aplikacja tygodnia oraz wpisy z cyklu Ciekawe i użyteczne aplikacje na Androida oznaczone tagiem CiU.

Data ostatniej modyfikacji: 04.06.2013, 10:20.

Komentarze

blog comments powered by Disqus