Artykuł

google google
mar 16 2013
0

Deezer, Spotify, Wimp - co wybrać, dlaczego i czy warto

Minęło już kilka dobrych tygodni od ostatniej głośnej premiery streamingowej usługi w Polsce, więc przyszła pora na pewne podsumowanie. Deezer, Spotify i WiMP na dobre rozgościły się na naszym rodzimym rynku, a przy pobieżnym spojrzeniu trudno wskazać lidera tego typu usług. Obecnie bowiem każda z nich oferuje podobną wielkość biblioteki, identyczne ceny abonamentów oraz taką samą jakość dźwięku w najdroższym pakiecie (ostatnio WiMP dorównał do reszty). Diabeł tkwi jednak w szczegółach, które postaram się Wam objawić w poniższym tekście. Zapraszam zatem do lektury:)

Cechy wspólne

Na wstępie trzeba oddać zarządcom wszystkich usług, że dość dobrze przystosowali się do polskich realiów oferując ceny, na które może sobie pozwolić praktycznie każdy obywatel zainteresowany muzyką.

Standardowo każda z usług oferuje okres próbny, w którym możemy się zapoznać zarówno z zawartością muzyczną serwisu oraz aplikacjami do jego obsługi. Później możemy wykupić abonament, lub korzystać z ograniczonej oferty - z reguły pojawiają się reklamy, lub limity w czasie odsłuchiwania.

Każda z usług posiada dwa płatne abonamenty, które w praktyce działają bardzo podobnie. Pierwszy z nich za kwotę ~10 zł, umożliwia nielimitowane odsłuchiwanie utworów online. Drugi z nich kosztuje około ~20 zł i zapewnia najlepszą jakość muzyki (320kbps), odsłuchiwanie offline oraz dostęp do aplikacji mobilnych.

W praktyce oferty wszystkich graczy są bardzo zbliżone, a o wyborze w wielu przypadkach decydują detale i posiadany przez nas operator komórkowy... (o tym za chwilę).

W kolejnych akapitach, skupiłem się na cechach charakterystycznych opisywanych usług. Zanim jednak sięgniecie do dalszej części tekstu, spójrzcie na tabelkę porównawczą przygotowaną przez serwis PayU (płatności internetowe). W tabeli ujęto również polski Muzo oraz Rara.com - odpuściłem sobie charakterystykę tych serwisów ze względu na ich niską popularność w naszym kraju oraz osobisty brak znajomości.

Deezer

Deezer to pierwsza z dużych zagranicznych usług, która zainteresowała się naszym rynkiem. Dzięki temu szybko zdobyła dość sporą popularność. Zacznę nietypowo bo od wad, a te zasadniczo są dwie:

  • Logowanie za pomocą Facebooka
  • Brak aplikacji okienkowej

Pierwsza z wad wymusza od nas posiadanie konta na Facebooku. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale zdaje sobie sprawę że istnieje całkiem spora grupka osób, która stroni od serwisu Zuckerberga, a jednocześnie byłaby potencjalnie zainteresowana tym serwisem - niestety nie będą mieli takiej okazji.

Druga z Wad może się pozornie wydawać dziwna w dzisiejszych czasach zdominowanych przez Cloud Computing, jednak w tym przypadku jest to spore ograniczenie. Konkurencyjne aplikacje Spotify oraz WiMP zdają się mieć do zaoferowania kilka ciekawych możliwości w tym obszarze.

Zacząłem od tego co jest złe, wypadałoby więc teraz wspomnieć co mi się podoba. Zacznijmy od interfejsu - w moim odczuciu jest naprawdę przyjemny i intuicyjny i rzekłbym że wszystko jest na swoim miejscu. Plusem Deezera są wbudowane aplikacje, które rozwijają dostępne w usłudze funkcjonalności, jednak w tym przypadku nie są one aż tak rozbudowane jak w przypadku Spotify (nie znalazłem np. rozszerzenia, które umożliwia wyświetlanie słów aktualnie odtwarzanej piosenki - rozwiązanie całkiem istotne dla mnie).

Oprócz tego w Deezerze nie zabrakło opcji Radia. Funkcjonuje ono w oparciu o wybranego artystę, bądź gatunek. Deezer umożliwia również wysłanie własnych MP3, dzięki czemu jeśli czegoś zabraknie w kolekcji usługi, to będziemy mogli sami to przesłać i utrzymać spójność playlisty;-)

Deezerem z pewnością powinni zainteresować się klienci Orange. Od niedawna nie muszą się oni martwić o transfer zużyty przez aplikacje mobilne, dzięki czemu możliwe jest praktycznie nielimitowane korzystanie z usługi - oczywiście tam gdzie jest zasięg;-) Klienci innych sieci mogą również korzystać z aplikacji mobilnych, jednak muszą się oni liczyć się ze sporym zużyciem transferu danych, dlatego w tym przypadku warto wcześniej pobrać muzykę do trybu offline.

  • Aplikacja Windows: Nie
  • Wersja WWW: Tak
  • Platformy mobilne: iOS, Android, Windows Phone, BlackBerry, Nokia, Samsung, Sony Ericsson

Spotify

Choć Deezer i WiMP byli na naszym rynku wcześniej, to i tak spore grono osób tęsknym okiem wyglądało za Spotify, które również w końcu zawitało do naszego kraju. Spotify ma zasadniczo trzy mocne punkty:

  • Aplikację dla systemu Windows/Mac OS
  • Magiczne radia
  • Świetne aplikacje rozszerzające bazową funkcjonalność

Aplikacje przeznaczone do komputery, do złudzenia przypominają wcześniejsze wersje iTunes i nawet w Windowsie przynoszą powiew Maca, co nie do końca może się wszystkim podobać. Abstrahując jednak od wyglądu, warto przyjrzeć się funkcjonalnościom. Oprócz samego odtwarzania otrzymujemy tutaj świetne opcje synchronizacji. Możemy synchronizować nasze urządzenia mobilne (jeśli tylko znajdą się w sieci lokalnej) oraz iPody (można w ten sposób zastąpić iTunes). Niestety w przypadku iPodów innych niż Touch, synchronizować możemy tylko naszą własną muzykę, którą fizycznie posiadamy na dysku.

Nie wspomniałem o tym wcześniej, ale Spotify całkiem sprawnie radzi sobie z łączeniem biblioteki internetowej, z naszą prywatną - o ile oczywiście mu na to pozwolimy;)

Drugim mocnym punktem jest opcja Radia. Ta przewija się praktycznie w całej aplikacji i jest to jeden z kluczowych elementów popularności Spotify. Radio z tej usługi różni się od tego znanego z Deezera. W tym przypadku radio tworzymy na podstawie czego tylko zapragniemy. Może to być dowolny utwór, wykonawca, płyta, a nawet cała playlista. Tak spreparowane radio możemy jeszcze dostroić - wystarczy oceniać pozytywnie/negatywnie kolejne odtwarzane utwory. Po kilku takich akcjach można uzyskać naprawdę zadowalający efekt;-)

Trzeci element to specjalne aplikacje rozszerzające Spotify. Element ten opisywałem wcześniej przy okazji Deezera, jednak w tym przypadku jest ich znacznie więcej i oferują sporo nowych możliwości - np. wyświetlanie słów aktualnie odtwarzanego utworu;-)

Na plus należy zaliczyć również dostępny od niedawna odtwarzacz w przeglądarce, który prezentuje się całkiem przyjemnie. Chwalę to Spotify chwalę, jednak nie do końca jest tak różowo. Sporym minusem dla mnie jest brak możliwości łatwego dodania płyty do ulubionych. Aby coś takiego zrobić, musimy zaznaczyć wszystkie utwory i stworzyć na ich podstawie playlistę. Nie do końca jest to zawsze intuicyjne, ale taka jest cała idea tej usługi, która kręci się wokół playlist.

Różnie bywa również z jakością dźwięku, która w przypadku niektórych płyt bardziej przypomina proste 128kbps niż 320 i naprawdę idzie to usłyszeć.

Spotify nie współpracuje obecnie z żadnym z operatorów komórkowych.

Mimo kilku uchybień, jest to mój obecny numer jeden.

  • Aplikacja Windows: Tak
  • Wersja WWW: Tak
  • Platformy mobilne: iOS, Android, Windows Phone, BlackBerry, Nokia, Samsung, Sony Ericsson

WiMP

WiMP to usługa, która do naszego kraju zawitała całkiem niespodziewanie i podobnie jak Spotify wywodzi się ze Skandynawii. Tym co wyróżnia WiMPa jest zastosowanie stosunkowo mało popularnej technologii, a mianowicie Adobe Air. Wymusza to doinstalowanie dodatkowego elementu do naszego systemu. W aplikacji znajduje się wiele dodatkowych elementów. Nie brakuje tutaj np. opisów wybranych artystów/utworów.

Mimo kilku dodatków, program WiMPa jest jednak dość prosty. W tym przypadku zabrakło możliwości podłączenia własnej kolekcji oraz jakiegokolwiek rozszerzenia funkcjonalności samej aplikacji.

Mocnym punktem WiMPa są playlisty przygotowane przez twórców, które wyraźnie odbiegają od mainstreamu, który możemy spotkać w radiu i telewizji (oczywiście nie brakuje również popularnych i znanych wykonawców). W przypadku WiMPa można naprawdę odnieść wrażenie przynależności do pewnej społeczności skupionej wokół tego produktu.

Z WiMPa ucieszą się również abonenci Playa, którzy w przypadku fioletowego operatora nie muszą płacić za transfer w aplikacji mobilnej, a także osoby nie lubiące płatności kartą - WiMP wspiera płatności PayU. Z drugiej jednak strony, osobiście przyzwyczaiłem się do płatności wirtualny plastikiem za wybrane usługi i w przypadku WiMPa musiałbym co miesiąc wykupować abonament ręcznie, co mogłoby być dość irytujące. Przypomnienie o końcu abonamentu dostajemy mailem.

  • Aplikacja Windows: Tak
  • Wersja WWW: Tak - umożliwia odsłuchiwanie jedynie próbek utworów
  • Platformy mobilne: iOS, Android, Windows Phone (wkrótce), Symbian/Meego (wkrótce)

Co wybrać?

Z pozoru wszystkie powyższe usługi oferują zbliżone funkcjonalności, z drugiej jednak strony po dogłębniejszym zapoznaniu pojawiają się dość istotne różnice. Nasz wybór powinniśmy przede wszystkim zacząć od zadania sobie pytania czy będziemy korzystać z aplikacji mobilnej czy też nie. Jeśli tak, to będąc w Playu i Orange warto odpowiednio rozważyć WiMPa i Deezera. W pozostałych przypadkach wybrałbym chyba jednak Spotify, które mnie osobiście przekonało funkcjonalną aplikacją, dodatkowymi rozszerzeniami oraz radiem, które ostatnio nie przestaje mnie zaskakiwać;-)

W tytule tekstu zadałem również pytanie czy warto? Odpowiem krótko, że tak. Za maksymalnie 20 zł miesięcznie, otrzymujemy legalny dostęp do kilkunastu milionów nowszych i starszych utworów podanych w przystępny sposób i w przyzwoitej jakości. Wybór należy jednak do Was.

Data ostatniej modyfikacji: 04.06.2013, 10:27.

Komentarze

blog comments powered by Disqus