Artykuł

sty 29 2012
0

Mobilne czytanie na Kindle oraz smartfonie z Klip.me

W dzisiejszym świecie, większość osób żyje w nieustannym biegu, a z dnia na dzień doba staje się coraz krótsza i zaczyna nam coraz bardziej brakować czasu na wszystkie czynności, jakie chcielibyśmy realizować. Jedną z czynności, z której często rezygnujemy najszybciej jest czytanie, a w gruncie rzeczy w moim odczuciu jest to błąd.

To właśnie dzięki czytaniu rozwijamy się i poszerzamy nasze horyzonty, dlatego moim zdaniem warto czytać, a pomóc mogą nam w tym nowe technologie. Jakiś czas temu, przedstawiłem Wam moją recenzję czytnika ebooków Kindle 3. Choć od tego wpisu minęło ponad pół roku, to Kundelek do dziś towarzyszy mi praktycznie w każdej wolnej chwili, a ostatnie zmiany na rynku związane się z pojawieniem na rynku księgarni Ebookpoint oraz widmem wejścia Amazonu na polski rynek, pobudziły ten do wyjścia z uśpienia.

Oprócz czytania samych książek, warto również zwrócić uwagę na możliwość odczytywania blogów, wiadomości oraz artykułów popularnonaukowych. Wszystko to możemy czytać z poziomu naszych smartfonów oraz właśnie wspomnianego w tytule tekstu Kindle'a, a wspomóc nas w tym mogą właśnie usługi pokroju Klip.me.

Co to jest Klip.me?

Klip.me to jedna z wielu usług tego typu, która umożliwia zapisywanie artykułów do późniejszego przeczytania. Wszelkie produkty tego typu, ukierunkowane są właśnie na urządzenia mobilne, ponieważ umożliwiają zapisanie artykułów, które np. później możemy przeczytać na smartfonie w drodze do pracy.

Czym więc Klip.me, różni się np. od opisywanego przeze mnie jakiś czas temu Read It Later?.

Przede wszystkim obsługą Kindle'a. Klip.me posiada świetne rozszerzenie dla Chrome oraz Safari (o tym szerzej później) do pobierania oraz formatowania artykułów w sposób, który będzie bardzo czytelny na czytniku Kindle.

Poza tym, możemy również odczytywać wcześniej zapisane artykuły na ekranie komputera oraz na naszych smartfonach.

Wtyczka Send To Kindle

Kluczowym elementem całego systemu jest wtyczka Send To Kindle, która dostępna jest tak jak wspomniałem wcześniej dla Chrome'a i Safari i możecie ją zainstalować stąd.

Po instalacji, konieczna jest jej konfiguracja. Konfiguracji dokonujemy w sposób charakterystyczny dla przeglądarki. W przypadku Chrome, wystarczy zatem kliknąć PPM na ikonkę rozszerzenia i wybrać pozycję Opcje.

Na ekranie pojawi się nowe okienko, w którym musicie przede wszystkim podać Wasz kindlowy adres (więcej na ten temat pisałem w recenzji). Możecie w tym momencie ustawić również skróty klawiszowe, dzięki którym będziecie mogli wysyłać artykuły w jeszcze szybszy sposób.

Jeśli planujecie wysyłkę artykułów tylko na Kindle (bez zapisu w chmurze), to nie ma nawet potrzeby zakładania konta (Wasze ustawienia zapisywane są w przeglądarce:)

Aby zapisać konfigurację, wystarczy kliknąć na przycisk Zapisz widoczny u dołu strony.

Zanim jednak rozpoczniecie zapisywanie swoich artykułów, musicie dodać adres kindle@klip.me do listy zaufanych w sekcji Personal Documents w panelu Amazona.

Kiedy już wszystko poprawnie skonfigurujecie, to będziecie mogli zapisać interesujący Was artykuł, a robi się to naprawdę szybko i prosto. Wystarczy kliknąć na ikonę rozszerzenia, aby wyświetlić okno podglądu zapisywanego artykułu:

Ważną informacją jest to, że w tym momencie możemy dokonać pewnej modyfikacji zapisywanego artykułu. Możemy np. wyciąć określone elementy, lub też coś dopisać. Wyświetlony podgląd jest zatem w pełni interaktywny.

W kolejnym kroku, możemy zrealizować trzy działania:

  • Wysłać na urządzenie za pomocą przycisku Send (wymagana wcześniejsza konfiguracja)
  • Dodać do listy artykułów na naszym koncie (wymagana wcześniejsza rejestracja w serwisie klip.me)
  • Zmienić ustawienia rozszerzenia

W przypadku opcji wysyłki, wybrany artykuł zostanie przesłany na nasze urządzenie, gdzie będziemy mogli go pobrać w momencie, gdy będziemy online.

Skryptozakładki dla innych przeglądarek

Jeśli posiadasz przeglądarkę inną niż Chrome oraz Safari, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość, bo również i Ty możesz korzystać z klip.me. W tym celu, wystarczy udać się pod przywoływany wcześniej przeze mnie adres i przeciągnąć skryptozakładkę (bookmarklet) na pasek zakładek. Następnie wystarczy wejść na stronę interesującego nas artykułu i kliknąć wcześniej dodaną zakładkę, by na ekranie pojawiło się okno bardzo podobne do tego ze screenu numer 4. Jedyną różnicą będzie brak możliwości zapisania tekstu do listy klipów dostępnych w naszym koncie.

Konto Klip.me

Jeśli spodobała Wam się opcja wysyłania artykułów prosto ze strony, to z pewnością spodobają Wam się również możliwości jakie oferuje konto w serwisie, który do logowania wymaga po prostu konta Google. Wystarczy zatem jedna prosta autoryzacja i już możecie w pełni i za darmo korzystać z usługi.

Wróćmy teraz jednak do funkcji oferowanych przez klip.me. Po pierwsze, jak już wcześniej wspomniałem, możemy dodawać interesujące nas artykuły z dowolnego miejsca w sieci, do naszej listy do przeczytania. Klip.me w przeciwieństwie do większości tego typu produktów umożliwia edycję takich tekstów jeszcze przed ich dodaniem, dzięki czemu mamy pełną kontrolę nad zapisywanymi materiałami.

Zapisane materiały, automatycznie będą dostępne również z poziomu aplikacji mobilnej. Ponadto, zaznaczone artykuły możemy wysłać w postaci jednego pliku na naszego Kundelka. Dzięki temu, unikniemy bałaganu z wysyłaniem pojedynczych tekstów.

Możliwe jest również pobranie tak zgrupowanych artykułów na komputer do pliku zapisanego w formacie mobi. Dzięki temu, będziemy mogli je odczytać na komputerze za pomocą aplikacji od Amazonu, bądź też skonwertować do formatu epub, z którym poradzi sobie większość czytników innych niż Kindle na polskim rynku.

Na koniec, warto przenieść się do sekcji Ustawień ponieważ znajdziemy tutaj kilka opcji godnych uwagi.

Kindle

W sekcji Kindle, znajdziemy ustawienia harmonogramu automatycznej dostawy treści klipów zapisanych w usłudze, do naszego Kundelka. Jeśli korzystamy również z aplikacji mobilnej, to możemy zablokować automatyczne wysyłanie treści i wysyłać je tylko na żądanie w sposób, który opisałem wcześniej.

Google Reader

Ciekawą opcją jest możliwość przesyłania do 100 artykułów dziennie z czytnika Google. Artykuły zapisywane są w postaci jednego pliku i znaleźć możecie tam oczywiście nagłówek, wstęp do tekstu oraz URL. Szkoda, że w tym przypadku nie zastosowano automatycznego mechanizmu pobierania treści artykułu, który Klip.me ma przecież dość dopracowany. Domyślam się, jednak że byłby to proces dość mocno obciążający samą usługę.

Pobieranie RSSów odbywa się według harmonogramu, lub na żądanie. Możemy ograniczyć pobieranie tekstów np. do określonego folderu oraz narzucić format pliku z subskrypcjami.

Read It - aplikacja dla Androida oraz iOS

Klip.me to nie tylko Kindle, ale również popularne smartfony. Usługa posiada swoje aplikacje w wersjach dla Androida oraz iOS. My oczywiście skupimy się na tej pierwszej platformie, a samą aplikację możecie zainstalować stąd bądź z poniższego kodu QR:

Aplikacja posiada kilka ciekawych funkcji, do których zaliczyć możecie m.in.:

  • Przeglądanie zapisanych wcześniej tekstów
  • Przeglądanie artykułów subskrybowanych w czytniku Google
  • Rozwinięte możliwości udostępniania treści bezpośrednio z poziomu aplikacji

Za istotną wadę, uznałabym natomiast fakt, braku opcji zapisania artykułu z poziomu funkcji Udostępnij w Androidzie.

Z przyczyn technicznych (problemów z zalogowaniem przez weryfikację dwuetapową konta) nie udało mi się wykonać autorskich screenów (po te odsyłam do marketu).

Podsumowanie

Klip.me to naprawdę solidny i dopracowany produkt i to dziwne, że tak mało się o nim piszę w sieci. Na plus zasługują szczególnie rozwinięte możliwości zapisywania i edycji artykułów oraz duże wsparcie dla Kindle'a. Na minus, wskazałbym brak opcji udostępniania treści w aplikacji mobilnej. Być może doczekamy się jednak takiej możliwości w jednej z kolejnych wersji aplikacji:)

P.S. jeśli nie podoba Wam się Klip.me, to spróbujcie Instapaper. Świetny post na temat tej usługi, opublikował Robert Drózd, ze Świata Czytników:)

Komentarze

blog comments powered by Disqus