Artykuł

twitter.com/clumsygame twitter.com/clumsygame
maj 19 2014
0

Niezdarny ninja atakuje zielone roboty

Blisko 20 lat temu, cały świat oszalał na punkcie tamagotchi. Dla niewtajemniczonych była to mała elektroniczna zabawka, w której naszym zadaniem była opieka nad zwierzątkiem. Aby rosło zdrowo należało je karmić, poić, bawić się z nim, czy wysyłać do snu. Moda na tamagotchi trwała ale stosunkowo krótko, z czego z pewnością ucieszyli się nauczyciele w szkołach, gdzie uczniowie obdarzyli wielką miłością swoje małe elektroniczne zwierzątka.

Temat tamagotchi przywołałem nie bez powodu, ponieważ obecnie można w pewnym sensie zaobserwować powrót tego zjawiska, które tym razem sprowadza się do wielu różnorakich gier na Androida oraz inne mobilne platformy. Wystarczy tylko spojrzeć jak świetnie radzą sobie w mobilnych sklepach Pou, czy My Talking Tom by domyśleć się o co mi chodzi.

Clumsy Ninja - bohater dzisiejszej aplikacji tygodnia, wpisuje się dość mocno w ten kanon. Aczkolwiek jest to mimo wszystko produkcja znacznie bardziej dojrzalsza od wyżej wymienionych tytułów, która przynosi ogromną grywalność i mnóstwo frajdy z rozgrywki.

Opis

Zacznijmy od tego, że Clumsy Ninja jest dystrybuowany w sklepie Googla w modelu free-to-play i rzeczywiście nie są tu wymagane żadne płatności by w pełni cieszyć się rozgrywką. Oczywiście jeśli ktoś jest chętny to takowe znajdzie w grze i będzie mógł się podzielić swoimi miedziakami z deweloperem. Nie ma tutaj również skrajnie nachalnych reklam pokroju tych, która można znaleźć choćby w gadającym kocie.

We wstępie napisałem, że Clumsy Ninja to znacznie bardziej dojrzalszy tytuł niż większość jego konkurentów i tak jest też w istocie. Główna idea rozgrywki jest niejako taka sama - rozwijamy naszą postać, ale w rzeczywistości w tym tytule rozgrywka nie sprowadza się do karmienia i wypróżniania tytułowego bohatera, lecz raczej prowadzi nas ona przez treningi, które mają uczynić naszą pocieszną niezdarę prawdziwym ninja.

Wspomniane treningi mają różnoraką postać. Czasem jest to skok na trampolinie, czasem walka z workiem treningowym, a innym razem mamy po prostu porozciągać naszego ninję za nogi, czy ręce. Mogę tylko powiedzieć, że im dalej w las tym zadania stają się coraz bardziej skomplikowane i coraz bardziej odbiegają od przywołanego powyżej standardu. Wszystko to powoduje, że rozgrywka nie nudzi się szybko, bo w przeciwieństwo do Pou czy My Talking Tom, wiemy że możemy jeszcze natrafić na coś interesującego w dalszej części rozgrywki.

Nasze treningi z każdym kolejnym poziomem przynoszą coraz lepsze efekty. Ninja staje się coraz mniej niezdarny i to naprawdę widać - choćby po tym jak chodzi, czy w sposobie w jaki wskakuje na trampolinę. Każdy detal został tu naprawdę dopracowany i jeśli na moment znudzi nam się nasz tytułowy bohater, to zawsze można pobawić się z towarzyszącym mu kurczakiem, czy wiewiórką;-)

Podsumowanie

W Clumsy Ninja zagrywam się w każdej wolnej chwili już od tygodnia i muszę przyznać, że wciąż nie mam dosyć. Gra jest niesamowicie grywalna, nie ma nachalnych mikropłatności czy reklam, a tytułowy ninja to bardzo pocieszna postać. Jeśli inne tego typu produkcje wydają się Wam zbyt proste, to dajcie szanse Ninja - prawdopodobnie nie będziecie zawiedzeni, tym bardziej że jest to dużo bardziej wymagająca rozgrywka.

Na koniec małe info - do rozgrywki przyda się dobra znajomość języka angielskiego oraz dosyć mocny smartfon. Mój Galaxy S4 wyraźnie stawał się ciepły przy każdej, nawet najkrótszej rozgrywce, a i czas życia na jednym ładowaniu wyraźnie się skrócił... ale czego nie robi się dla ninja, prawda;-)?

Informacje zbiorcze

  • Wymagania: Android 2.3 lub nowszy
  • Testowano na: Samsung Galaxy S4 - Android 4.3
  • Język polski: Nie
  • Cena: darmowy, uwaga na mikropłatności
  • Google Play: Clumsy Ninja
  • Rekomendacja:

***/***

Szukasz ciekawych i przydatnych aplikacji na Androida? Sprawdź inne posty z kategorii aplikacja tygodnia.

Znasz dobrą aplikację mobilną? Daj mi o niej znać!

Data ostatniej modyfikacji: 29.05.2014, 21:09.

Komentarze

blog comments powered by Disqus